11-24-2025, 03:48 AM
Z szukania dziury w całym, od kilku dni mam zaćmienie umysłowe, chyba tylko tak można to określić. Oszołomiony jestem jakiś, robię ciągle głupie błędy. Dziś obżarłem się fasolki i mało się nie udusiłem od gazów, takie coś nie jest normalne i zdrowe, to objaw zbyt silnego rozrostu flory w jelicie cienkim. W sensie, gazy po fasolce są normalne, ale nie tak szybko (zanim dotrze do jelita grubego) i nie w takich ilościach. No i odbijanie się to objaw tego, że te gazy są produkowane wyżej, nie w jelicie grubym
No i może to jest część odpowiedzi na pytanie, czemu czasem mam dużo gorsze okresy, niby bez powodu. Może to po prostu rozwalone jelita, co już podejrzewałem i sprawdzałem parę razy, no ale to naprawdę ciężko sprawdzić bez albo dobrych badań, albo silnego antybiotyku.
A może któryś supel, bo było bardzo dobrze, a potem zjazd. Może kreatyna zużyła zasoby ATP? To się zaczęło zanim zacząłem b complex, ale dziś jest już kulminacja.
Z nogą to też od jakiegoś czasu było już gorzej, więc też nie jest to efekt czegoś "nagle". Najgorzej że spać to nie daje, napieprza jak diabli, jakieś dziwne pozycje muszę wyszukiwać. Nie jestem pewien, czy to nie jest dokładnie to miejsce, gdzie miałem kiedyś dość poważną kontuzję na treningu. Hmm, no trochę jakby organizm nie regenerował kolagenu i chrząstki tak, jak trzeba. No nic, nie biorę teraz nic, co kłóci się z miedzią, więc spróbuję jej dopilnować.
No i może to jest część odpowiedzi na pytanie, czemu czasem mam dużo gorsze okresy, niby bez powodu. Może to po prostu rozwalone jelita, co już podejrzewałem i sprawdzałem parę razy, no ale to naprawdę ciężko sprawdzić bez albo dobrych badań, albo silnego antybiotyku.
A może któryś supel, bo było bardzo dobrze, a potem zjazd. Może kreatyna zużyła zasoby ATP? To się zaczęło zanim zacząłem b complex, ale dziś jest już kulminacja.
Z nogą to też od jakiegoś czasu było już gorzej, więc też nie jest to efekt czegoś "nagle". Najgorzej że spać to nie daje, napieprza jak diabli, jakieś dziwne pozycje muszę wyszukiwać. Nie jestem pewien, czy to nie jest dokładnie to miejsce, gdzie miałem kiedyś dość poważną kontuzję na treningu. Hmm, no trochę jakby organizm nie regenerował kolagenu i chrząstki tak, jak trzeba. No nic, nie biorę teraz nic, co kłóci się z miedzią, więc spróbuję jej dopilnować.



