11-11-2025, 07:26 PM
A, swego czasu podejrzewałem, że okresy bezsenności biorą się z suplementacji magnezem i rozkminiałem, co i jak, dlaczego magnez tak u niektórych ludzi działa. I to chyba się o coś związanego z GABA rozbija, bo męczennica tu pomogła. Ale jak dokładnie to działa, czemu po magnezie akurat wtedy było gorzej, nie wiem. Szczególnie że teraz po tej bardzo złej nocy biorę magnez przez cały dzień, co kilka godzin, jest dużo lepiej niż było. Bardzo duże dawki pomogły.
Dlaczego wtedy magnez przeszkadzał w zaśnięciu i najwidoczniej obniżał poziom / wrażliwość na GABA, a teraz pomaga? Z różnic, teraz biorę bardzo duże dawki witaminy E, która w badaniach zwiększała stężenie magnezu wewnątrz erytrocytów, a także duże dawki benfotiaminy, która też wg internetów działa synergicznie z magnezem i to podobno przez jej niedobory czasami suple magnezu powodują efekty bezsenności i stanów lękowych.
Tak czy tak, teraz po magnezie jest dużo lepiej. Czyli wychodzi na to, że D3 faktycznie obniżyła jego poziom. Połamało mnie całego, niski magnez sprawia, że mięśnie są bardzo mocno napięte i dosłownie urywają przyczepy, w czasie ruchu mięsień się nie rozluźnia i zamiast puścić, szarpie. Każdy ruch kończyną czy czymś to napięcie mięśnia, który ją przemieszcza w danym kierunku, ale równocześnie MUSI nastąpić bardzo silne rozluźnienie mięśnia ciągnącego w drugą stronę, inaczej ten drugi mięsień zostanie bardzo mocno szarpnięty. No i teraz mam tego konsekwencje, napieprzają mnie wszystkie stawy, ale nie dokładnie same stawy, tylko właśnie miejsca, gdzie są przyczepy mięśni.
Dlaczego wtedy magnez przeszkadzał w zaśnięciu i najwidoczniej obniżał poziom / wrażliwość na GABA, a teraz pomaga? Z różnic, teraz biorę bardzo duże dawki witaminy E, która w badaniach zwiększała stężenie magnezu wewnątrz erytrocytów, a także duże dawki benfotiaminy, która też wg internetów działa synergicznie z magnezem i to podobno przez jej niedobory czasami suple magnezu powodują efekty bezsenności i stanów lękowych.
Tak czy tak, teraz po magnezie jest dużo lepiej. Czyli wychodzi na to, że D3 faktycznie obniżyła jego poziom. Połamało mnie całego, niski magnez sprawia, że mięśnie są bardzo mocno napięte i dosłownie urywają przyczepy, w czasie ruchu mięsień się nie rozluźnia i zamiast puścić, szarpie. Każdy ruch kończyną czy czymś to napięcie mięśnia, który ją przemieszcza w danym kierunku, ale równocześnie MUSI nastąpić bardzo silne rozluźnienie mięśnia ciągnącego w drugą stronę, inaczej ten drugi mięsień zostanie bardzo mocno szarpnięty. No i teraz mam tego konsekwencje, napieprzają mnie wszystkie stawy, ale nie dokładnie same stawy, tylko właśnie miejsca, gdzie są przyczepy mięśni.



