11-11-2025, 07:14 PM
Mmm, kasza na sypko i takie coś
https://imgur.com/a/ajzKl8Y
tofu zasmażane na oliwie cytrynowej, innej nie miałem, ciekawe jak to wyjdzie w smaku. Kaszę wysypuję z torebek, hartuję na oleju, potem zalewam wodą 2 do 1 (2 szklanki wody na 1 kaszy) i dosypuję... vegety. I odrobinę soli. Gotuję aż wciągnie całą wodę, odstawiam jeszcze na jakiś czas żeby wciągnęło do końca.
Ten sos trzeba dość długo gotować, ale bardzo dobry wychodzi.
A, B12 i benfotiamina BARDZO pomogły matuli. Już nie myli mnie z nie istniejącą córką, nie wymyśla ludzi którzy niby z nią mieszkają.
https://imgur.com/a/ajzKl8Y
tofu zasmażane na oliwie cytrynowej, innej nie miałem, ciekawe jak to wyjdzie w smaku. Kaszę wysypuję z torebek, hartuję na oleju, potem zalewam wodą 2 do 1 (2 szklanki wody na 1 kaszy) i dosypuję... vegety. I odrobinę soli. Gotuję aż wciągnie całą wodę, odstawiam jeszcze na jakiś czas żeby wciągnęło do końca.
Ten sos trzeba dość długo gotować, ale bardzo dobry wychodzi.
A, B12 i benfotiamina BARDZO pomogły matuli. Już nie myli mnie z nie istniejącą córką, nie wymyśla ludzi którzy niby z nią mieszkają.



