11-08-2025, 07:53 PM
W sumie... parę rzeczy przydałoby się zamówić, na przykład DCA, lepiej to mieć pod ręką, czy dla siebie, czy dla kogoś bliskiego. Ten "sprawdzony chińczyk" ma to może na stanie?
Zjadłem większą dawkę b complex i jest dużo lepiej z samopoczuciem. No i tak myślę, brałem wszystkie pojedyncze, oprócz B5. To mogło doprowadzić do spadku jej poziomu, witaminy z grupy B działają w synergii, ale to oznacza też, że organizm usuwa nadmiar synergicznie. Biorąc dziesiątki tysięcy procent zapotrzebowania B1 bez jednoczesnego uzupełniania pozostałych można doprowadzić do niedoboru. No OK, nie jestem na 100% pewien, czy to tak działa, czytałem to kiedyś. Niemniej jest taka opcja, że spadł poziom B5, kluczowej dla pracy nadnerczy.
Zajady mi się zrobiły, które zazwyczaj łączy się z niskim poziomem B6. I tu też jest taka paradoksalna zależność, że duże dawki B6 blokują niektóre enzymy w organizmie, doprowadzając do jej niedoboru, w sensie, szlaki metaboliczne są totalnie zapchane i pomimo jej bardzo dużego nadmiaru, nie może ona zostać wykorzystana. Tylko to zazwyczaj łączy się z nadmiarem zwykłej formy, nie p5p, którą brałem. No ale... kto wie? Rzuty zapalenia skóry głowy, które jest objawem niedoboru B6, też się ostatnio nasiliły. Może coś sobie popsułem poprzez nadmierną suplementację.
B complex, magnez, dużo cysteiny, obserwuję, czy coś się zmieni ze skórą głowy. Jeśli już coś ma tam zadziałać, to cysteina. Z osłabieniem jest ten problem, że pojawia się i znika, teraz jest dużo lepiej, ale czy to wynika z np podniesienia poziomu cysteiny, a co za tym idzie glutationu, z uzupełnienia B5, co odblokowało produkcję kortyzolu, czy po prostu zwyczajnie odpocząłem i przez to czuję się lepiej? Za cholerę tego nie ogarnę.
Zjadłem większą dawkę b complex i jest dużo lepiej z samopoczuciem. No i tak myślę, brałem wszystkie pojedyncze, oprócz B5. To mogło doprowadzić do spadku jej poziomu, witaminy z grupy B działają w synergii, ale to oznacza też, że organizm usuwa nadmiar synergicznie. Biorąc dziesiątki tysięcy procent zapotrzebowania B1 bez jednoczesnego uzupełniania pozostałych można doprowadzić do niedoboru. No OK, nie jestem na 100% pewien, czy to tak działa, czytałem to kiedyś. Niemniej jest taka opcja, że spadł poziom B5, kluczowej dla pracy nadnerczy.
Zajady mi się zrobiły, które zazwyczaj łączy się z niskim poziomem B6. I tu też jest taka paradoksalna zależność, że duże dawki B6 blokują niektóre enzymy w organizmie, doprowadzając do jej niedoboru, w sensie, szlaki metaboliczne są totalnie zapchane i pomimo jej bardzo dużego nadmiaru, nie może ona zostać wykorzystana. Tylko to zazwyczaj łączy się z nadmiarem zwykłej formy, nie p5p, którą brałem. No ale... kto wie? Rzuty zapalenia skóry głowy, które jest objawem niedoboru B6, też się ostatnio nasiliły. Może coś sobie popsułem poprzez nadmierną suplementację.
B complex, magnez, dużo cysteiny, obserwuję, czy coś się zmieni ze skórą głowy. Jeśli już coś ma tam zadziałać, to cysteina. Z osłabieniem jest ten problem, że pojawia się i znika, teraz jest dużo lepiej, ale czy to wynika z np podniesienia poziomu cysteiny, a co za tym idzie glutationu, z uzupełnienia B5, co odblokowało produkcję kortyzolu, czy po prostu zwyczajnie odpocząłem i przez to czuję się lepiej? Za cholerę tego nie ogarnę.



