11-06-2025, 06:40 PM
Humm, znowu okres osłabienia, znowu słaniam się na nogach. To jest coś, co najbardziej chciałbym "zdiagnozować", bo to najmocniej mi przeszkadza, jak takie coś przychodzi, to mam cały dzień stracony. Uczucie chyba można porównać do psychicznego zmęczenia, do utraty nie tyle faktycznej siły, ale raczej chęci do robienia czegokolwiek, przy czym bardziej to przekłada się na wrażenie zmęczenia mięśni, na przykład bardzo ciężko zmusić się do wykonania jakiegokolwiek szybkiego ruchu.
Ostatnio jadłem sporo cynku, były te badania, gdzie cynk mocno zbijał poziom kortyzolu u pacjentów, czego efektem była właśnie senność i osłabienie.
Takie najczęściej wymieniane w tym aspekcie rzeczy to
- spadek cukru
- spadek ciśnienia krwi
- spadek kortyzolu
- spadek dopaminy
- spadek acetylocholiny
Plus wszelkie mechanizmy zespołu przewlekłego zmęczenia, np nadmiar kwasu d-mlekowego, spadek sprawności mitochondrialnej etc.
Ostatnio jadłem sporo cynku, były te badania, gdzie cynk mocno zbijał poziom kortyzolu u pacjentów, czego efektem była właśnie senność i osłabienie.
Takie najczęściej wymieniane w tym aspekcie rzeczy to
- spadek cukru
- spadek ciśnienia krwi
- spadek kortyzolu
- spadek dopaminy
- spadek acetylocholiny
Plus wszelkie mechanizmy zespołu przewlekłego zmęczenia, np nadmiar kwasu d-mlekowego, spadek sprawności mitochondrialnej etc.



