10-24-2025, 12:55 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-24-2025, 12:55 AM przez tomakin.)
W opakowaniu jest 250 tabletek, pewnie ponad 200 zostało, dużo tego nie brałem. W sumie... mógłbym przez miesiąc brać 4-5 dziennie. To ciągle bezpieczny limit, toksyczność wymaga znacznie większych dawek. No ale jest toksyczność, jest też zwiększenie ryzyka różnych chorób przez nadmiar, który nie jest toksycznością. Tak duże dawki nie są obojętne dla zdrowia, co więcej, wysoki poziom będzie się potem utrzymywał może nawet latami, więc decyzja zostanie ze mną na długo.
Nie mam najbardziej charakterystycznego objawu niedoboru, "ropuszej skóry", niby jest możliwość, że te wszystkie suple, które biorę, zapobiegają mu. No ale też ten objaw pojawia się przy naprawdę skrajnym niedoborze, na dodatek nie u każdego. Nie mają go osoby, u których niedobór wiąże się z różnymi chorobami o których tutaj piszę - z nerwicą, marskością wątroby, chorobami żołądka.
No dobra, zrobię tak. Jakiś czas będę brał 40 000 dziennie, dziś już wziąłem. Zobaczę, czy będzie zmiana w 2 rzeczach, pierwsza to stan skóry, czy dentystka miała rację, druga to żołądek. Efekty powinny być bardzo szybkie, jeśli to faktycznie niedobór, co prawda poziom we krwi podnosi się pomału, ale np tutaj
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6654626/
3 x 50 000 wystarczyło. Szkoda, że nie ma pełnej wersji, nie widać, jak duża była zmiana.
Oooo, jest jakieś badanie
https://www.researchgate.net/publication...tric_ulcer
Hmm. dokładnie to, pod inną nazwą. Pierwsza grupa dostała tylko odkwaszacze, 19% całkowicie wyleczyło wrzody, rozmiar zmniejszył się do 49. Druga i trzecia dostały dodatkowo witaminę A, no i trzecia jeszcze jakiś lek, ale widzę, że on w ogóle nie jest stosowany w leczeniu wrzodów (i nie dał zresztą w badaniu żadnego efektu). W grupach z witaminą A pełne wyleczenie było 39 i 36 procent, czyli praktycznie 2 razy wyższe, rozmiar zmniejszył się do 21-22, czyli też ponad dwukrotnie w porównaniu do grupy bez witaminy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5112074/
Oooo... no to już jest naprawdę duży wynik, wrzody wywołane stresem pojawiły się u prawie 70% pacjentów z grupy kontrolnej, a tylko u 15% pacjentów którzy dostali witaminę A. Stresem były zabiegi chirurgiczne, oparzenia etc, jak się okazuje, wywołują one bardzo silny spadek poziomu witaminy, wręcz dramatyczny i do tego bardzo szybki. I to jej niedobór wydaje się być główną przyczyną uszkodzeń śluzówki żołądka.
Czyli... niedobór może pojawić się bardzo szybko i być bardzo duży, wystarczy, że organizm musi coś zregenerować.
No i może jest tak, że moje zapalenie skóry głowy nie jest skutkiem niedoboru, ale PRZYCZYNĄ? Bo ja tam mam ciągle uszkodzenia, które muszą być naprawiane. Podobno przerost flory jelitowej też prowadzi do problemów z przyswajaniem, ale z tych badań wynika, że może też prowadzić do ucieczki poprzez konieczność napraw ścianki jelit.
Zobaczymy, póki co nie wiem nawet, czy niedobór mam, no ale przynajmniej znalazłem logiczne wyjaśnienie, czemu mógłbym mieć.
A, w tym badaniu stosowali nawet 400 000 jednostek dziennie. Dopiero takie dawki pozwalały podnieść poziom we krwi.
Nie mam najbardziej charakterystycznego objawu niedoboru, "ropuszej skóry", niby jest możliwość, że te wszystkie suple, które biorę, zapobiegają mu. No ale też ten objaw pojawia się przy naprawdę skrajnym niedoborze, na dodatek nie u każdego. Nie mają go osoby, u których niedobór wiąże się z różnymi chorobami o których tutaj piszę - z nerwicą, marskością wątroby, chorobami żołądka.
No dobra, zrobię tak. Jakiś czas będę brał 40 000 dziennie, dziś już wziąłem. Zobaczę, czy będzie zmiana w 2 rzeczach, pierwsza to stan skóry, czy dentystka miała rację, druga to żołądek. Efekty powinny być bardzo szybkie, jeśli to faktycznie niedobór, co prawda poziom we krwi podnosi się pomału, ale np tutaj
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6654626/
3 x 50 000 wystarczyło. Szkoda, że nie ma pełnej wersji, nie widać, jak duża była zmiana.
Oooo, jest jakieś badanie
https://www.researchgate.net/publication...tric_ulcer
Hmm. dokładnie to, pod inną nazwą. Pierwsza grupa dostała tylko odkwaszacze, 19% całkowicie wyleczyło wrzody, rozmiar zmniejszył się do 49. Druga i trzecia dostały dodatkowo witaminę A, no i trzecia jeszcze jakiś lek, ale widzę, że on w ogóle nie jest stosowany w leczeniu wrzodów (i nie dał zresztą w badaniu żadnego efektu). W grupach z witaminą A pełne wyleczenie było 39 i 36 procent, czyli praktycznie 2 razy wyższe, rozmiar zmniejszył się do 21-22, czyli też ponad dwukrotnie w porównaniu do grupy bez witaminy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5112074/
Oooo... no to już jest naprawdę duży wynik, wrzody wywołane stresem pojawiły się u prawie 70% pacjentów z grupy kontrolnej, a tylko u 15% pacjentów którzy dostali witaminę A. Stresem były zabiegi chirurgiczne, oparzenia etc, jak się okazuje, wywołują one bardzo silny spadek poziomu witaminy, wręcz dramatyczny i do tego bardzo szybki. I to jej niedobór wydaje się być główną przyczyną uszkodzeń śluzówki żołądka.
Czyli... niedobór może pojawić się bardzo szybko i być bardzo duży, wystarczy, że organizm musi coś zregenerować.
No i może jest tak, że moje zapalenie skóry głowy nie jest skutkiem niedoboru, ale PRZYCZYNĄ? Bo ja tam mam ciągle uszkodzenia, które muszą być naprawiane. Podobno przerost flory jelitowej też prowadzi do problemów z przyswajaniem, ale z tych badań wynika, że może też prowadzić do ucieczki poprzez konieczność napraw ścianki jelit.
Zobaczymy, póki co nie wiem nawet, czy niedobór mam, no ale przynajmniej znalazłem logiczne wyjaśnienie, czemu mógłbym mieć.
A, w tym badaniu stosowali nawet 400 000 jednostek dziennie. Dopiero takie dawki pozwalały podnieść poziom we krwi.



