10-23-2025, 09:57 PM
Ja tak czekałem z ukruszonym zębem, covid był i po prostu nie szło się dostać do dentysty, czekałem i było na granicy kanałowego, w sumie dalej nie wiem, czy nie będzie, bo czasem tam coś czuję. Z zębami się nie czeka. Idź prywatnie, do innego miasta może, jak w Twoim nie ma przyjęć.
Nie było źle, biorąc pod uwagę, że to był dość skomplikowany zabieg, ułamało się pod dziąsłem, więc trzeba było najpierw 24 godziny chodzić z opatrunkiem, który dziąsło odciągał w bok, potem zakładać takie coś, co się pod dziąsło dość mocno wciska, a potem powoli budować warstwę za warstwą, 3/4 zęba to wypełnienie. No, ogólnie wesoło
Dentystka poleciła mi smarować ryja kremami z witaminami A i E, bo mam strasznie suchą skórę, no i pić dużo wody. Piję i mocz mam przezroczysty, więc to nie to, ale tak myślę, czy to przesuszenie nie wynika właśnie z niskiego poziomu którejś z tych witamin. Pewnie zobaczyła jakieś kawałki które się łuszczą przy łojotokowym zapaleniu i pomyliła to z przesuszeniem, albo faktycznie wysycha, ale np od problemów z cukrem. Niemniej dała mi do myślenia z witaminą A, sprawdzam i co widzę
https://e-kutuphane.teb.org.tr/pdf/pharm...86_3/3.pdf
osoby z wrzodami żołądka mają tylko połowę jej poziomu we krwi. I wygląda na to, że niedobór nie jest skutkiem choroby, ale jej przyczyną, jako że całkiem sporo badań wykazało, że jej suplementacja znacznie poprawia stan pacjentów.
Często o witaminie A pisałem, bo ona po prostu do paru rzeczy tutaj pasuje, np w marskości wątroby z objawem Terry'ego to jej niedobór najsilniej wiąże się ze zmianami w układzie krążenia. Odnosiłem też wrażenie, że przy mocniejszej suplementacji zaczynałem lepiej widzieć w nocy. Ona też odpowiada w bardzo dużym stopniu za keratynizację, a obłączki to struktury komórek tworzących keratynę.
No i jeszcze takie badania, dotyczące nerwicy lękowej
https://www.thieme-connect.com/products/...12&lang=en
poziom witaminy C podobny u chorych i u zdrowych, poziom witaminy E sporo niższy, bo 3.8 vs 5.1, za to poziom witaminy A dużo niższy, 0.34 vs 0.55
Często myślałem, czy nie mam jakiejś genetycznej wady, utrudniającej jej przyswajanie, albo jakiejś choroby blokującej metabolizm. Suplementacja wymaga cierpliwości, bo podniesienie jej poziomu we krwi jest dość powolne, dawki też powinny być dość wysokie. No nic, dorzucę ją. Ona może być jednym z "wąskich gardeł", blokujących efekty pozostałych rzeczy, które biorę. Mam jej od cholery w szafie, więc tu nie ma problemu.
Nie było źle, biorąc pod uwagę, że to był dość skomplikowany zabieg, ułamało się pod dziąsłem, więc trzeba było najpierw 24 godziny chodzić z opatrunkiem, który dziąsło odciągał w bok, potem zakładać takie coś, co się pod dziąsło dość mocno wciska, a potem powoli budować warstwę za warstwą, 3/4 zęba to wypełnienie. No, ogólnie wesoło

Dentystka poleciła mi smarować ryja kremami z witaminami A i E, bo mam strasznie suchą skórę, no i pić dużo wody. Piję i mocz mam przezroczysty, więc to nie to, ale tak myślę, czy to przesuszenie nie wynika właśnie z niskiego poziomu którejś z tych witamin. Pewnie zobaczyła jakieś kawałki które się łuszczą przy łojotokowym zapaleniu i pomyliła to z przesuszeniem, albo faktycznie wysycha, ale np od problemów z cukrem. Niemniej dała mi do myślenia z witaminą A, sprawdzam i co widzę
https://e-kutuphane.teb.org.tr/pdf/pharm...86_3/3.pdf
osoby z wrzodami żołądka mają tylko połowę jej poziomu we krwi. I wygląda na to, że niedobór nie jest skutkiem choroby, ale jej przyczyną, jako że całkiem sporo badań wykazało, że jej suplementacja znacznie poprawia stan pacjentów.
Często o witaminie A pisałem, bo ona po prostu do paru rzeczy tutaj pasuje, np w marskości wątroby z objawem Terry'ego to jej niedobór najsilniej wiąże się ze zmianami w układzie krążenia. Odnosiłem też wrażenie, że przy mocniejszej suplementacji zaczynałem lepiej widzieć w nocy. Ona też odpowiada w bardzo dużym stopniu za keratynizację, a obłączki to struktury komórek tworzących keratynę.
No i jeszcze takie badania, dotyczące nerwicy lękowej
https://www.thieme-connect.com/products/...12&lang=en
poziom witaminy C podobny u chorych i u zdrowych, poziom witaminy E sporo niższy, bo 3.8 vs 5.1, za to poziom witaminy A dużo niższy, 0.34 vs 0.55
Często myślałem, czy nie mam jakiejś genetycznej wady, utrudniającej jej przyswajanie, albo jakiejś choroby blokującej metabolizm. Suplementacja wymaga cierpliwości, bo podniesienie jej poziomu we krwi jest dość powolne, dawki też powinny być dość wysokie. No nic, dorzucę ją. Ona może być jednym z "wąskich gardeł", blokujących efekty pozostałych rzeczy, które biorę. Mam jej od cholery w szafie, więc tu nie ma problemu.



