10-19-2025, 10:42 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-19-2025, 11:56 AM przez tomakin.)
Wczoraj sobie machnąłem ćwiczenia na stawy barkowe, próbuję zneutralizować starą kontuzję, która mi mocno przeszkadza w spaniu. No i chyba coś dobrze zrobiłem, bo czuję zakwasy w śmiesznych miejscach, gdzie nie podejrzewałem, że w ogóle coś jest, np pod łopatką. Obciążenie było bardzo małe, więc jeśli są zakwasy, to znaczy, że trafiłem na jakiś bardzo osłabiony mięsień.
Ćwiczenie banalnie proste, leżę na plecach, ręce w bok, jak do ukrzyżowania, zginam w łokciu na 90 stopni i trzymając łokieć cały czas przy ziemi, przekładam odważnik w górę i w dół.
/edit a nie, te zakwasy to po martwym ciągu jednak.
Ćwiczenie banalnie proste, leżę na plecach, ręce w bok, jak do ukrzyżowania, zginam w łokciu na 90 stopni i trzymając łokieć cały czas przy ziemi, przekładam odważnik w górę i w dół.
/edit a nie, te zakwasy to po martwym ciągu jednak.



