Wypada zaktualizować ten wątek.
Po gastroskopii wyszło, że jest tzw. Pierścień Schatzkiego. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9B...chatzkiego
Gastrologa mówi że to zmiana mechaniczna i nie związana z układem nerwowym. Internety winią za to genetykę.
Ja upieram się, że ma to podłoże neurologiczne nawet jeśli jest to wynikiem ogólnie pogarszającego się stanu zdrowia.
Gastrolog w ogóle nie był przejęty, wręcz obojętny. Może taki z niego luzak. Nie wiem.
Podobno sam zabieg gastrologii poszerza ten pierścień ale on i tak ma tendencję zwężać się po jakimś czasie.
Mogą wykonać zabieg mechanicznego rozszerzania tego pierścienia, ale wydaje się to być czymś tymczasowym i nie adresującym rzeczywistej przyczyny.
W badaniu patomorfologicznego wyszedł brak zmian histopatologicznych i metaplazji ale jest zwiększona ilość eozynofilii co niby może odpowiadać eozynofilowemu zapaleniu przełyku.
W badaniach krwi 8 miesięcy i 1 rok 8 miesięcy temu też wyszła zwiększona ilość eozynofilii.
Według mnie jest to problem ogólnie układu odpornościowego (mam alergie wziewne odkąd pamiętam).
Wydaje się, że jest to proces pogarszania się zdrowia / trend spadkowy w wyniku nie zaadresowania przyczyny i starzenia się. Nazwijmy to kryzysem wieku średniego.
Muszę podjąć wysiłek i stać się ortodoksem jeśli chodzi o kwestie żywieniowe bo odnoszę wrażenie, że z obecnym przemysłem spożywczym ale i potrawami do których Polacy przywykli nie ma co iść na kompromisy i w rezultacie zredukować cukry do minimum.
Po gastroskopii wyszło, że jest tzw. Pierścień Schatzkiego. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9B...chatzkiego
Gastrologa mówi że to zmiana mechaniczna i nie związana z układem nerwowym. Internety winią za to genetykę.
Ja upieram się, że ma to podłoże neurologiczne nawet jeśli jest to wynikiem ogólnie pogarszającego się stanu zdrowia.
Gastrolog w ogóle nie był przejęty, wręcz obojętny. Może taki z niego luzak. Nie wiem.
Podobno sam zabieg gastrologii poszerza ten pierścień ale on i tak ma tendencję zwężać się po jakimś czasie.
Mogą wykonać zabieg mechanicznego rozszerzania tego pierścienia, ale wydaje się to być czymś tymczasowym i nie adresującym rzeczywistej przyczyny.
W badaniu patomorfologicznego wyszedł brak zmian histopatologicznych i metaplazji ale jest zwiększona ilość eozynofilii co niby może odpowiadać eozynofilowemu zapaleniu przełyku.
W badaniach krwi 8 miesięcy i 1 rok 8 miesięcy temu też wyszła zwiększona ilość eozynofilii.
Według mnie jest to problem ogólnie układu odpornościowego (mam alergie wziewne odkąd pamiętam).
Wydaje się, że jest to proces pogarszania się zdrowia / trend spadkowy w wyniku nie zaadresowania przyczyny i starzenia się. Nazwijmy to kryzysem wieku średniego.
Muszę podjąć wysiłek i stać się ortodoksem jeśli chodzi o kwestie żywieniowe bo odnoszę wrażenie, że z obecnym przemysłem spożywczym ale i potrawami do których Polacy przywykli nie ma co iść na kompromisy i w rezultacie zredukować cukry do minimum.



