10-10-2025, 07:35 AM
Oooo, błękit jako potencjalny lek przeciw malarii...
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18810398/
Co jest istotne, porównano przyswajalność roztworu doustnego i wlewów dożylnych. Wlew 50 mg, doustnie 500 mg. To jest 100 razy więcej, niż ja biorę. Wyszło, że doustnie przyswaja się 2 razy słabiej, czyli jakby dali 100 mg, to byłby identyczny efekt, jak przy 50 ml wlewie.
Czytam, że 8 mg/kg u małp spowodowało wyleczenie 25% zwierząt, zaś połączenie tego z innym lekiem, mającym też około 25% skuteczności, dało w efekcie 100% wyleczeń.
Myślę, że taki sam efekt dałoby połączenie błękitu ze zwykłą herbatką z bylicy. A co z innymi pasożytami? Czytam, czytam i jest coraz ciekawiej. Testowano go co prawda in vitro, ale z bardzo dużą skutecznością jako lek przeciw boreliozie. Helicobacter też niszczył, ale gdy połączyli go z naświetlaniem żołądka.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18810398/
Co jest istotne, porównano przyswajalność roztworu doustnego i wlewów dożylnych. Wlew 50 mg, doustnie 500 mg. To jest 100 razy więcej, niż ja biorę. Wyszło, że doustnie przyswaja się 2 razy słabiej, czyli jakby dali 100 mg, to byłby identyczny efekt, jak przy 50 ml wlewie.
Czytam, że 8 mg/kg u małp spowodowało wyleczenie 25% zwierząt, zaś połączenie tego z innym lekiem, mającym też około 25% skuteczności, dało w efekcie 100% wyleczeń.
Myślę, że taki sam efekt dałoby połączenie błękitu ze zwykłą herbatką z bylicy. A co z innymi pasożytami? Czytam, czytam i jest coraz ciekawiej. Testowano go co prawda in vitro, ale z bardzo dużą skutecznością jako lek przeciw boreliozie. Helicobacter też niszczył, ale gdy połączyli go z naświetlaniem żołądka.



