10-09-2025, 03:48 PM
Chyba muszę jeszcze raz dokładnie to przejrzeć, dzień, w którym zauważyłem większe obłączki:
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid11527
co ja tam takiego robiłem, co mogło zadziałać? Oczywisty kandydat to tryptofan. Brałem dość krótko i szybko przestałem, bo były skutki uboczne, pogorszenie objawów zespołu niespokojnych nóg. Ale były też bardzo silne pozytywy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31902864/
tutaj tryptofan, B6 i nikotynamid w niskich dawkach bardzo szybko "wyleczyły" lekką depresję.
Patrząc, co robiłem przed pojawieniem się obłączków, inne rzeczy albo cały czas w miarę regularnie biorę, jak witamina E, albo może mniej regularnie, za to powinny się długo utrzymywać w organizmie, jak kreatyna.
Obłączki na pewno nie zależą po prostu od tryptofanu i po prostu od serotoniny, bo obie te rzeczy są mocno podniesione w marskości wątroby. gdzie obłączki całkowicie zanikają. Ale jeśli występuje jego niedobór, może to wpływać wszytko inne w organizmie, nie tylko poprzez serotoninę. Zresztą nawet niedobór samej serotoniny może pogorszyć stany lękowe, co z miejsca przestawia organizm w nadmierną aktywację współczulnego kosztem przywspółczulnego.
No nic, wracam do lekkich dawek tryptofanu przed snem. Może nie będzie zespołu.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid11527
co ja tam takiego robiłem, co mogło zadziałać? Oczywisty kandydat to tryptofan. Brałem dość krótko i szybko przestałem, bo były skutki uboczne, pogorszenie objawów zespołu niespokojnych nóg. Ale były też bardzo silne pozytywy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31902864/
tutaj tryptofan, B6 i nikotynamid w niskich dawkach bardzo szybko "wyleczyły" lekką depresję.
Patrząc, co robiłem przed pojawieniem się obłączków, inne rzeczy albo cały czas w miarę regularnie biorę, jak witamina E, albo może mniej regularnie, za to powinny się długo utrzymywać w organizmie, jak kreatyna.
Obłączki na pewno nie zależą po prostu od tryptofanu i po prostu od serotoniny, bo obie te rzeczy są mocno podniesione w marskości wątroby. gdzie obłączki całkowicie zanikają. Ale jeśli występuje jego niedobór, może to wpływać wszytko inne w organizmie, nie tylko poprzez serotoninę. Zresztą nawet niedobór samej serotoniny może pogorszyć stany lękowe, co z miejsca przestawia organizm w nadmierną aktywację współczulnego kosztem przywspółczulnego.
No nic, wracam do lekkich dawek tryptofanu przed snem. Może nie będzie zespołu.



