10-09-2025, 07:37 AM
W ramach wiecznej wojny z kurzem i pleśnią, zamówiłem prześcieradła z gumką, dziś powinny przyjść do paczkomatu, już wydane do doręczenia. Mam materac 120x200 i nigdzie nie szło dostać do tego prześcieradeł, wszędzie albo 100, albo 140. Zostało mi jedno, podarte, rzadko zmieniam i no, zazwyczaj nie jest pierwszej świeżości, nawet nie drugiej. Pewnie jest jedną wielką pożywką dla różnych dziwnych organizmów.
Pisałem już, że kupiłem patelnie ceramiczne? Jakieś najtańsze modele na próbę, aluminium z odzysku pokryte tylko powłoką, ale smaży się rewelacyjnie. Teflon to wylęgarnia mikroplastiku, ceramika nie ma tej wady. Zaraz sobie sezam uprażę na tej większej.
Trochę energii jest, to machnę zaraz lekką siłownię. Co to ja jeszcze miałem... aaa, zgodnie z hipotezą, że objaw Terry'ego to często gęsto efekt subklinicznej nadczynności tarczycy (jestem PEWIEN, że naście lat temu czytałem badania na ten temat na pubmed i wyszło, że przy zdrowej wątrobie i nerkach za objaw odpowiada "subclinical thyroiditis", ale potem te badania po prostu znikły), po karnitynie powinien zaniknąć, o ile to właśnie tarczyca jest przyczyną. I tak teraz myślę, co można tu dołożyć, bo owszem, tarczyca, ale może jest tak, jak pisałem wcześniej, nadczynność po prostu doprowadza do zaburzeń gospodarki różnymi rzeczami, czegoś jest za dużo, czegoś za mało i stąd biorą się objawy, w tym zaburzenia krążenia?
Co jest powiązane z krążeniem obwodowym i tarczycą... Q10 to raczej samo serducho. Tlenki azotu... nic raczej z nimi nie zrobię. Magnez, no to powinno samo z siebie skoczyć jeśli będę brał regularnie, długo małe dawki.
Nie no, jeśli dobrze pamiętam, objaw Terry'ego w nadczynności może wiązać się głównie z nadaktywnością tlenków azotu. Tego nie da się raczej kontrolować. Można próbować lizynę w większych dawkach, miałem kilogram ale przez przypadek wywaliłem podczas któregoś sprzątania
Pisałem już, że kupiłem patelnie ceramiczne? Jakieś najtańsze modele na próbę, aluminium z odzysku pokryte tylko powłoką, ale smaży się rewelacyjnie. Teflon to wylęgarnia mikroplastiku, ceramika nie ma tej wady. Zaraz sobie sezam uprażę na tej większej.
Trochę energii jest, to machnę zaraz lekką siłownię. Co to ja jeszcze miałem... aaa, zgodnie z hipotezą, że objaw Terry'ego to często gęsto efekt subklinicznej nadczynności tarczycy (jestem PEWIEN, że naście lat temu czytałem badania na ten temat na pubmed i wyszło, że przy zdrowej wątrobie i nerkach za objaw odpowiada "subclinical thyroiditis", ale potem te badania po prostu znikły), po karnitynie powinien zaniknąć, o ile to właśnie tarczyca jest przyczyną. I tak teraz myślę, co można tu dołożyć, bo owszem, tarczyca, ale może jest tak, jak pisałem wcześniej, nadczynność po prostu doprowadza do zaburzeń gospodarki różnymi rzeczami, czegoś jest za dużo, czegoś za mało i stąd biorą się objawy, w tym zaburzenia krążenia?
Co jest powiązane z krążeniem obwodowym i tarczycą... Q10 to raczej samo serducho. Tlenki azotu... nic raczej z nimi nie zrobię. Magnez, no to powinno samo z siebie skoczyć jeśli będę brał regularnie, długo małe dawki.
Nie no, jeśli dobrze pamiętam, objaw Terry'ego w nadczynności może wiązać się głównie z nadaktywnością tlenków azotu. Tego nie da się raczej kontrolować. Można próbować lizynę w większych dawkach, miałem kilogram ale przez przypadek wywaliłem podczas któregoś sprzątania



