10-08-2025, 08:57 PM
(10-06-2025, 07:53 PM)tomakin napisał(a): Cała jej szkodliwość wynika z tego, że nie da się brać w sposób kontrolowany. Substancja jako taka nie ma chyba dużej szkodliwości, to, że człowiek leży i ćpa, zapomina nawet o jedzeniu, już tak.
Znam gościa co 5 lat już bierze morfinę 2 strzały dziennie po minimum 400 mg. Czyli 2 tabsy mst, wiem że tam morfina jest w jakimś związku, chyba siarczanu + masa tabletkowa, więc dokładnie nie wiem ile tej morfiny tam jest...W każdym razie normalnie pracuje, nie widać tego po nim, no ale ma stabilne źródło, takie, że jak ma kasę to zawsze kupi.
Ja kiedyś miałem taką akcje, że zjadłem obiad normalnie trzeźwy, potem dałem sobie w żyłę morfinę i gdzieś po 12h zapaliłem sobie papierosa i wyrzygałem cały ten obiad, dosłownie się nie trawił. 12h w żołądku mi leżał. No ale potem odkryłem już torecan i było git.
Taka ciekawostka odnośnie tolerancji nie da się bez końca tego ciągnąć, tzn. jak on weźmie 600 mg to tylko ból głowy, uczucie strucia ma i chujowa faza, kiedyś mnie to zastanawiało do jakiego poziomu można by to ciągnąć jakby mieć w teorii nieograniczoną ilość morfiny/heroiny czy fentanylu i stopniowo zwiększać tolerancje.
btw. wiem, że kiedyś boreliozą się zajmowałeś, mnie kleszcz dziabnął i chyba to gówno złapałem bo rumień się pojawił, gorączka 38 stopni i wracałem ze spaceru jak pijany, dosłownie zamykały mi się oczy same i "przebudzałem" się np. 3m obok miejsca, w którym chciałem iść. Pojechałem potem na SOR, wypisali mi antybiotyk doksycyklinę i kazali brać 4 tygodnie. Coś jeszcze byś dodał/zmienił? Po antybiotyku gigantyczna poprawa, rumień już znikł, a cholera wie co to było, pewnie borelioza, bo co innego.



