10-06-2025, 08:06 PM
No nie, chyba nic z tego, co bot podał, nie przyda się jakoś szczególnie. Może po prostu nie ma takich chorób. Na pewno nie znajdę zdjęć paznokci w bardzo rzadkiej genetycznej chorobie, którą ma 5 osób na świecie. Na pewno nie przydadzą się też choroby, gdzie MOŻE dochodzić do uszkodzenia nerwów przywspółczulnych, razem z uszkodzeniem 100 innych rzeczy. Musiałoby być schorzenie, gdzie tylko te nerwy są wywalone i nic poza tym. Jedyne takie, które znalazłem, to to CRPS.
Wracając do mojego śledztwa, skąd okresy złego i dobrego snu, znowu było źle. Brałem taurynę, piłem lukrecję, jadłem sezam, łyżeczkę glicyny, wszystko tak, jak poprzednio, a tym razem spałem bardzo źle. Może oczywiście być tak, że to nie ma nic wspólnego z dietą i suplami. Ale one są jedyną rzeczą, którą można w miarę dobrze kontrolować.
No dobra, lecimy dalej z możliwymi przyczynami. Kwas foliowy, witamina E. Selen, to też pamiętam. Może kwercetyna, nie pamiętam, czy jadłem to poprzednio, ona mocno obniża histaminę, która jest z kolei powiązana z bezsennością i nerwicą. Ale głównie na E bym się skupił. No i jeszcze jedna rzecz, magnez. Z nim mam raz lepiej, raz gorzej, ale chyba po magnezie są okresy dużej poprawy, do momentu, gdy biorę go zbyt dużo i spadnie poziom wapnia we krwi, wtedy jest z kolei bardzo duże pogorszenie.
Chyba u mnie prawdziwa jest ta zależność, o której nie raz pisałem, niski poziom magnezu wewnątrz komórki nerwowej sprawia, że ta nie może wykorzystać wapnia, więc objaw niedoboru magnezu to tak naprawdę objaw niedoboru wapnia na poziomie komórki. Suplementacja magnezem bardzo powoli podnosi poziom wewnątrz komórek, ale może bardzo szybko obniżyć poziom wapnia we krwi, przez co objawy niedoboru magnezu (czyli niedoboru wapnia) bardzo się zaostrzają.
Wracając do mojego śledztwa, skąd okresy złego i dobrego snu, znowu było źle. Brałem taurynę, piłem lukrecję, jadłem sezam, łyżeczkę glicyny, wszystko tak, jak poprzednio, a tym razem spałem bardzo źle. Może oczywiście być tak, że to nie ma nic wspólnego z dietą i suplami. Ale one są jedyną rzeczą, którą można w miarę dobrze kontrolować.
No dobra, lecimy dalej z możliwymi przyczynami. Kwas foliowy, witamina E. Selen, to też pamiętam. Może kwercetyna, nie pamiętam, czy jadłem to poprzednio, ona mocno obniża histaminę, która jest z kolei powiązana z bezsennością i nerwicą. Ale głównie na E bym się skupił. No i jeszcze jedna rzecz, magnez. Z nim mam raz lepiej, raz gorzej, ale chyba po magnezie są okresy dużej poprawy, do momentu, gdy biorę go zbyt dużo i spadnie poziom wapnia we krwi, wtedy jest z kolei bardzo duże pogorszenie.
Chyba u mnie prawdziwa jest ta zależność, o której nie raz pisałem, niski poziom magnezu wewnątrz komórki nerwowej sprawia, że ta nie może wykorzystać wapnia, więc objaw niedoboru magnezu to tak naprawdę objaw niedoboru wapnia na poziomie komórki. Suplementacja magnezem bardzo powoli podnosi poziom wewnątrz komórek, ale może bardzo szybko obniżyć poziom wapnia we krwi, przez co objawy niedoboru magnezu (czyli niedoboru wapnia) bardzo się zaostrzają.



