10-05-2025, 09:20 PM
zanurzanie twarzy w zimnej wodzie i wstrzymywanie oddechu, to jedno. Podobno BARDZO mocno aktywuje, poprzez włączenie "odruchu nurkowania" czy jakoś tak. Drugie to po prostu powolny oddech, 4 sekundy wdech, 7 przytrzymanie, 8 wydech. No i z oczami to zrobiłem też.
Tak myślę, czy jest sens posmarować okolicę jednego obłączka tą pastą co mam na zęby, zawiera substancję, którą wstrzyknięto w ręce tej kobiecie, której odrosły obłączki. Ale chyba szkoda zachodu, raz, że mogło zadziałać coś innego u tej babki, dwa, substancja może nie przenikać tak ładnie przez skórę.
No tak czy tak, coś zrobiłem dobrze, bo różnica jest mocno zauważalna, samopoczucie, jasność umysłu, nawet pisząc na klawiaturze całkiem inaczej ręce czuję. Albo po prostu naturalnie tak się zmienia, raz gorzej, raz lepiej. Dieta... nic w diecie nie było szczególnego, pierwszy raz od bardzo dawna sobie ryż ugotowałem, ale to tyle. Jeśli to jest w jakikolwiek sposób związane z czymkolwiek co robię, to stawiam albo te ćwiczenia, albo taurynę, sezam, wapń i magnez, któreś z nich. Najbardziej podejrzewam taurynę, bo po jej zablokowaniu beta alaniną było bardzo duże pogorszenie, a teraz jest poprawa, po bardzo dużych dawkach.
Hmm, kiedy ja żeńszeń zacząłem brać, przed tą bardzo słaba nocą, gdy w ogóle nie mogłem spać, czy po?
Tak myślę, czy jest sens posmarować okolicę jednego obłączka tą pastą co mam na zęby, zawiera substancję, którą wstrzyknięto w ręce tej kobiecie, której odrosły obłączki. Ale chyba szkoda zachodu, raz, że mogło zadziałać coś innego u tej babki, dwa, substancja może nie przenikać tak ładnie przez skórę.
No tak czy tak, coś zrobiłem dobrze, bo różnica jest mocno zauważalna, samopoczucie, jasność umysłu, nawet pisząc na klawiaturze całkiem inaczej ręce czuję. Albo po prostu naturalnie tak się zmienia, raz gorzej, raz lepiej. Dieta... nic w diecie nie było szczególnego, pierwszy raz od bardzo dawna sobie ryż ugotowałem, ale to tyle. Jeśli to jest w jakikolwiek sposób związane z czymkolwiek co robię, to stawiam albo te ćwiczenia, albo taurynę, sezam, wapń i magnez, któreś z nich. Najbardziej podejrzewam taurynę, bo po jej zablokowaniu beta alaniną było bardzo duże pogorszenie, a teraz jest poprawa, po bardzo dużych dawkach.
Hmm, kiedy ja żeńszeń zacząłem brać, przed tą bardzo słaba nocą, gdy w ogóle nie mogłem spać, czy po?



