10-05-2025, 04:35 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2025, 04:36 PM przez tomakin.)
Bardzo dobrze przespana noc, idealnie wręcz. Od kilku dni mega silny katar, tak kminię, czy coś lata w powietrzu po włączeniu ogrzewania, czy załapałem jakiegoś wirusa.
No ale konkrety, super sen, bardzo dobrze dziś mózg pracuje. Duża zmiana na plus. Co takiego zrobiłem... magnez i wapń, tauryna, prażony sezam. Trochę kwasu foliowego, trochę witaminy E. Glicyna przed snem. Ćwiczenia na przywspółczulny. No i napar z lukrecji. Któraś z tych rzeczy mogła zadziałać. Czuję się o niebo lepiej niż wczoraj. Sezam jadłem przedwczoraj, a różnica w samopoczuciu jest z wczoraj na dziś. I to naprawdę bardzo duża różnica.
Naltreksonu oczywiście jeszcze nie przygotowałem.
No ale konkrety, super sen, bardzo dobrze dziś mózg pracuje. Duża zmiana na plus. Co takiego zrobiłem... magnez i wapń, tauryna, prażony sezam. Trochę kwasu foliowego, trochę witaminy E. Glicyna przed snem. Ćwiczenia na przywspółczulny. No i napar z lukrecji. Któraś z tych rzeczy mogła zadziałać. Czuję się o niebo lepiej niż wczoraj. Sezam jadłem przedwczoraj, a różnica w samopoczuciu jest z wczoraj na dziś. I to naprawdę bardzo duża różnica.
Naltreksonu oczywiście jeszcze nie przygotowałem.



