10-04-2025, 11:47 PM
https://healthunlocked.com/pasoc/posts/1...-returning
nie wiem, czy już wklejałem. Rok brania B12, eradykacja helicobacter, cuda wianki, nic nie pomagało. Dołożenie żelaza... niemal natychmiastowa poprawa, bardzo szybko zaczęły rosnąć obłączki. To jest to, o czym często piszę, niedobory trzeba uzupełniać wszystkie naraz, bo organizm wykorzysta tylko tyle substancji, na ile starczy mu zasobów. Jeśli ktoś ma anemię wynikającą z niedoboru B12, to samo uzupełnienie B12 nie poprawi anemii, bo zwyczajnie nie będzie żelaza do produkcji krwinek. Podobnie uzupełnienie żelaza bez B12 może nie poprawić parametrów krwi.
Cały czas chodzi mi po głowie, w jaki sposób można sprawdzić hipotezę przywspółczulnego układu nerwowego, jako tego, co mogłoby stać za tajemnicą wielkości obłączków. Jedyne, co jakoś wygląda rozsądnie, to wyszukanie chorób, gdzie jest on bardzo mocno aktywny, a także tych, gdzie jest bardzo słaby. Znalezienie zdjęć ludzi, najlepiej ich dłoni, z tymi konkretnie chorobami. Jeśli hipoteza jest prawdziwa, niemal bez wyjątku obłączki powinny być bardzo duże u osób z nadaktywnością, praktycznie niewidoczne u osób z niewydolnością.
Szukam szukam, jest bardzo fajny trick. Aktywacja trybu "nurkowania". Zanurzyć twarz w bardzo zimnej wodzie, zwłaszcza nos, wstrzymać na jakiś czas oddech. To podobno bardzo mocno aktywuje przywspółczulny.
Oddychanie metodą 4 sekundy wdech, 8 wydech, no to już nie raz pisałem.
Wszystko, co zwiększa acetylocholinę, a także jej wykorzystanie - piracetam tu robi robotę.
nidra joga. Ale co to jest, jak to robić... nie wiem.
tauryna
No i to tyle. Chyba powinienem regularnie robić te ćwiczenia oddechowe, bo to jest najlepiej przebadane. Ale ta zimna woda i wstrzymanie oddechu, to może być coś.
nie wiem, czy już wklejałem. Rok brania B12, eradykacja helicobacter, cuda wianki, nic nie pomagało. Dołożenie żelaza... niemal natychmiastowa poprawa, bardzo szybko zaczęły rosnąć obłączki. To jest to, o czym często piszę, niedobory trzeba uzupełniać wszystkie naraz, bo organizm wykorzysta tylko tyle substancji, na ile starczy mu zasobów. Jeśli ktoś ma anemię wynikającą z niedoboru B12, to samo uzupełnienie B12 nie poprawi anemii, bo zwyczajnie nie będzie żelaza do produkcji krwinek. Podobnie uzupełnienie żelaza bez B12 może nie poprawić parametrów krwi.
Cały czas chodzi mi po głowie, w jaki sposób można sprawdzić hipotezę przywspółczulnego układu nerwowego, jako tego, co mogłoby stać za tajemnicą wielkości obłączków. Jedyne, co jakoś wygląda rozsądnie, to wyszukanie chorób, gdzie jest on bardzo mocno aktywny, a także tych, gdzie jest bardzo słaby. Znalezienie zdjęć ludzi, najlepiej ich dłoni, z tymi konkretnie chorobami. Jeśli hipoteza jest prawdziwa, niemal bez wyjątku obłączki powinny być bardzo duże u osób z nadaktywnością, praktycznie niewidoczne u osób z niewydolnością.
Szukam szukam, jest bardzo fajny trick. Aktywacja trybu "nurkowania". Zanurzyć twarz w bardzo zimnej wodzie, zwłaszcza nos, wstrzymać na jakiś czas oddech. To podobno bardzo mocno aktywuje przywspółczulny.
Oddychanie metodą 4 sekundy wdech, 8 wydech, no to już nie raz pisałem.
Wszystko, co zwiększa acetylocholinę, a także jej wykorzystanie - piracetam tu robi robotę.
nidra joga. Ale co to jest, jak to robić... nie wiem.
tauryna
No i to tyle. Chyba powinienem regularnie robić te ćwiczenia oddechowe, bo to jest najlepiej przebadane. Ale ta zimna woda i wstrzymanie oddechu, to może być coś.



