10-02-2025, 05:51 PM
Stawiam na gazie bardzo mały garnek i sypię suszony skrzyp, cholera wie ile - duża, czubata łyżka? jakoś tak. Gotuję jakieś pół godziny, dolewam soku malinowego, bo inaczej smak jest wyzwaniem i piję, z takiej ilości skrzypu 2 porcje robię, sobie większą, matuli mniejszą.
Nie jestem pewien, czy to krzem działa, czy jakaś inna substancja aktywna obecna w skrzypie. I nie jestem pewien, czy w ogóle coś działa. Przy następnej kąpieli sprawdzę, to jest test w mniej więcej tych samych warunkach i widzę, ile włosów zostaje na sitku.
Ze zmian - wyrzucam miedź, włączam cynk. Stany zapalne skóry głowy statystycznie wiążą się z jego dużym spadkiem, brałem teraz dużo rzeczy wymuszających regenerację, może cynk się przy tym zużył. No i ta bezsenność po miedzi dała mi do myślenia.
Nie jestem pewien, czy to krzem działa, czy jakaś inna substancja aktywna obecna w skrzypie. I nie jestem pewien, czy w ogóle coś działa. Przy następnej kąpieli sprawdzę, to jest test w mniej więcej tych samych warunkach i widzę, ile włosów zostaje na sitku.
Ze zmian - wyrzucam miedź, włączam cynk. Stany zapalne skóry głowy statystycznie wiążą się z jego dużym spadkiem, brałem teraz dużo rzeczy wymuszających regenerację, może cynk się przy tym zużył. No i ta bezsenność po miedzi dała mi do myślenia.



