10-01-2025, 12:38 AM
Wspólny mianownik - wszystkie te rzeczy kontrolują podział komórek i regenerację tkanek, z wyjątkiem naltreksonu, co do którego nikt tak naprawdę nie wie, jak to działa.
Koleżanka z którą ostatnio sporo gadałem na żywo pracuje w szkole, okazało się, że dzieci mają wszawicę i mogła się zarazić. Teraz cały czas mam wrażenie, że coś po głowie mi łazi. Permetryna zabija to cholerstwo, na szczęście mam.
Kupiłem wapń w większej dawce, 500 mg tabletka. Dziś już całkiem sporo tego wziąłem i nie ma efektów ubocznych, które często się po nim pojawiały. No i elegancko, o to chodzi.
Po tych rzeczach, które dziś przeczytałem, chyba muszę zwrócić większą uwagę na kwas foliowy, B12 i kreatynę, a także TMG.
No i najważniejsze, jaka jest u mnie przyczyna objawu Terry'ego? Jeśli to coś z hormonami, to te same hormony mogą blokować procesy regeneracji i podziału komórek. To coś, czego w ogóle nie ruszyłem, znam teoretyczne przyczyny, ale nic, co robiłem, nie dało oczekiwanego efektu, nawet krótkotrwałego. Chyba powinienem przekonać się do testowania normalnych leków, zaczynając od beta blokerów.
Koleżanka z którą ostatnio sporo gadałem na żywo pracuje w szkole, okazało się, że dzieci mają wszawicę i mogła się zarazić. Teraz cały czas mam wrażenie, że coś po głowie mi łazi. Permetryna zabija to cholerstwo, na szczęście mam.
Kupiłem wapń w większej dawce, 500 mg tabletka. Dziś już całkiem sporo tego wziąłem i nie ma efektów ubocznych, które często się po nim pojawiały. No i elegancko, o to chodzi.
Po tych rzeczach, które dziś przeczytałem, chyba muszę zwrócić większą uwagę na kwas foliowy, B12 i kreatynę, a także TMG.
No i najważniejsze, jaka jest u mnie przyczyna objawu Terry'ego? Jeśli to coś z hormonami, to te same hormony mogą blokować procesy regeneracji i podziału komórek. To coś, czego w ogóle nie ruszyłem, znam teoretyczne przyczyny, ale nic, co robiłem, nie dało oczekiwanego efektu, nawet krótkotrwałego. Chyba powinienem przekonać się do testowania normalnych leków, zaczynając od beta blokerów.



