09-30-2025, 07:46 PM
Też nie, po prostu to tak znana rzecz, że ciężko się z tym nie spotkać. Ze 20 razy o tym słyszałem w różnych źródłach.
Szukam fotek paznokci przy zaburzeniach gospodarki wapnia, no nie ma za bardzo. Tylko jakieś wpisy na forach, jak ludziom np prążki znikły, gdy zaczęli brać wapń, albo luźne informacje bez podania źródeł, że niski poziom wapnia wiąże się z bladymi paznokciami.
U mnie problemy zaczęły się, gdy krytycznie nisko spadła mi witamina D3, takie coś potrafi trwale rozregulować receptory w organizmie. Mogę mieć trwale walniętą gospodarkę tym pierwiastkiem. Ale jak sprawdzałem gęstość kości, było w miarę OK, nie bardzo dobrze, ale też nie jakoś tragicznie, biorąc pod uwagę, jak długo i jak duży miałem niedobór D3.
Kombinuję, czy to jakoś nie wpasuje się w moją hipotezę, że zanik obłączków wynika ze spadku możliwości regeneracji i podziału komórek. Wapń tutaj nie ma za bardzo żadnej większej roli. Za to może mieć dużą, jeśli idzie o regulację przepływu krwi, a to właśnie niewłaściwe krążenie jest u mnie głównym "motorem" problemów.
Hmm, krzem... on wpływa na regenerację, na wbudowanie wapnia w kości, ale nie ma chyba większego wpływu na to, jak np wapń reguluje pracę mięśni wyściełających naczynia krwionośne? Jeśli dobrze zrozumiałem te badania nad czosnkiem, on "wyleczył" zmiany w układzie krążenia w marskości właśnie poprzez regulację pracy tych mięśni, w dużej mierze poprzez poprawę metabolizmu wapnia w komórce mięśnia czy nerwowej, kontrolującej ten mięsień.
Dziś druga porcja krzemu, kilka porcji wapnia wypiłem, może dziś się wyśpię, bo ostatniej nocy była masakra. Położyłem się jakoś po 3, zasnąłem coś przed 10. Raz, że od cholery godzin spędziłem w łóżku, tracąc czas, dwa, że cały dzień jestem trochę jak zombie.
Szukam fotek paznokci przy zaburzeniach gospodarki wapnia, no nie ma za bardzo. Tylko jakieś wpisy na forach, jak ludziom np prążki znikły, gdy zaczęli brać wapń, albo luźne informacje bez podania źródeł, że niski poziom wapnia wiąże się z bladymi paznokciami.
U mnie problemy zaczęły się, gdy krytycznie nisko spadła mi witamina D3, takie coś potrafi trwale rozregulować receptory w organizmie. Mogę mieć trwale walniętą gospodarkę tym pierwiastkiem. Ale jak sprawdzałem gęstość kości, było w miarę OK, nie bardzo dobrze, ale też nie jakoś tragicznie, biorąc pod uwagę, jak długo i jak duży miałem niedobór D3.
Kombinuję, czy to jakoś nie wpasuje się w moją hipotezę, że zanik obłączków wynika ze spadku możliwości regeneracji i podziału komórek. Wapń tutaj nie ma za bardzo żadnej większej roli. Za to może mieć dużą, jeśli idzie o regulację przepływu krwi, a to właśnie niewłaściwe krążenie jest u mnie głównym "motorem" problemów.
Hmm, krzem... on wpływa na regenerację, na wbudowanie wapnia w kości, ale nie ma chyba większego wpływu na to, jak np wapń reguluje pracę mięśni wyściełających naczynia krwionośne? Jeśli dobrze zrozumiałem te badania nad czosnkiem, on "wyleczył" zmiany w układzie krążenia w marskości właśnie poprzez regulację pracy tych mięśni, w dużej mierze poprzez poprawę metabolizmu wapnia w komórce mięśnia czy nerwowej, kontrolującej ten mięsień.
Dziś druga porcja krzemu, kilka porcji wapnia wypiłem, może dziś się wyśpię, bo ostatniej nocy była masakra. Położyłem się jakoś po 3, zasnąłem coś przed 10. Raz, że od cholery godzin spędziłem w łóżku, tracąc czas, dwa, że cały dzień jestem trochę jak zombie.



