09-25-2025, 09:41 PM
No, zobaczymy jak będzie ze snem po miedzi. Odkąd zacząłem brać żelazo i witaminę C, które obniżają jej poziom, znowu gorzej śpię. Trochę nielogiczne, bo z bezsennością wiąże się nadmiar miedzi, a nie niedobór, no ale może jest tu jakieś powiązanie, redditowcy czasem pisali, że im pomagało. U siebie też zauważyłem kiedyś poprawę po suplementacji. Podobno przez obniżanie histaminy, co też jest niezbyt zgodne z tym, co w pubmed można przeczytać. Rozpuszczam to pod językiem i potem cały dzień wyraźnie czuję posmak.
Hmm, a może miedź jakoś wiąże się z GABA? Pomaga mi męczennica, której główne działanie to regulacja działania GABA, więc zgaduję, że moja bezsenność mocno wiąże się właśnie z tym. Miedź na to wpływa, ale w którą stronę to działa i czy w ogóle ma jakiś naprawdę znaczący efekt? Internet mówi o komórkach tucznych i histaminie, ale to internet, nauka już nie bardzo.
Dziś były lekkie palpitacje, ale tak lekkie miałem już wcześniej, zanim zacząłem brać beta alaninę. Raczej wynikają z tego, ile ostatnio brałem magnezu, bez osłony wapnia. Jest taka czysto teoretyczna opcja, że moje palpitacje mogą wynikać z zaburzenia tauryny, jeśli tak, to za kilka, kilkanaście dni powinienem mieć dość silne. Suplementacja tauryną leczyła palpitacje w badaniach klinicznych, ale szczerze to nie wierzę, żebym miał niedobór. Musiałbym mieć naprawdę mocno poryte geny odpowiedzialne za gospodarkę tą substancją. Jak pojawią się zaburzenia rytmu serca, będę wiedział, że muszę jeść taurynę łyżkami i to codziennie do końca życia, bo jeśli nie mam naprawdę dużego niedoboru T, to one NIE mają prawa się pojawić nawet gdybym przez rok brał beta alaninę. Jak się nie pojawią, to ciągnę beta alaninę, bo to jedna z korzystniejszych rzeczy, jakie można zrobić dla zdrowia.
Hmm, a może miedź jakoś wiąże się z GABA? Pomaga mi męczennica, której główne działanie to regulacja działania GABA, więc zgaduję, że moja bezsenność mocno wiąże się właśnie z tym. Miedź na to wpływa, ale w którą stronę to działa i czy w ogóle ma jakiś naprawdę znaczący efekt? Internet mówi o komórkach tucznych i histaminie, ale to internet, nauka już nie bardzo.
Dziś były lekkie palpitacje, ale tak lekkie miałem już wcześniej, zanim zacząłem brać beta alaninę. Raczej wynikają z tego, ile ostatnio brałem magnezu, bez osłony wapnia. Jest taka czysto teoretyczna opcja, że moje palpitacje mogą wynikać z zaburzenia tauryny, jeśli tak, to za kilka, kilkanaście dni powinienem mieć dość silne. Suplementacja tauryną leczyła palpitacje w badaniach klinicznych, ale szczerze to nie wierzę, żebym miał niedobór. Musiałbym mieć naprawdę mocno poryte geny odpowiedzialne za gospodarkę tą substancją. Jak pojawią się zaburzenia rytmu serca, będę wiedział, że muszę jeść taurynę łyżkami i to codziennie do końca życia, bo jeśli nie mam naprawdę dużego niedoboru T, to one NIE mają prawa się pojawić nawet gdybym przez rok brał beta alaninę. Jak się nie pojawią, to ciągnę beta alaninę, bo to jedna z korzystniejszych rzeczy, jakie można zrobić dla zdrowia.



