09-22-2025, 05:26 PM
Myślę co z tryptofanem zrobić. W 2010 na pewno go nie brałem, w 2020... może? Kiedyś niby zaobserwowałem wzrost obłączków po nim, ale potem testowałem i nic nie było.
No ale miałem po nim teraz poprawę samopoczucia, co oznacza, że organizm nie wykorzystuje go jak trzeba. Nie musi to oznaczać niedoboru samego tryptofanu, może być tak, że pomógł mi jego nadmiar. Zbyt dużo tryptofanu obniża poziom dopaminy, której mam bardzo mało, zespół niespokojnych nóg to po prostu objaw jej niedoboru w określonych obszarach mózgu, zresztą on jest typowym powikłaniem po lekach podnoszących serotoninę, produkowaną z tryptofanu. Innymi słowy, tryptofan konkuruje z tyrozyną, z niego jest produkowana serotonina, z niej dopamina.
No i teraz tak, jak nie mam niedoboru, to suplementacja może mi zaszkodzić, obniżyć dopaminę, pogorszyć zespół niespokojnych nóg, ogólnie zaburzyć równowagę serotonina vs dopamina w mózgu. Mam niektóre objawy nadmiaru serotoniny, jest też hipoteza, że to właśnie z jej nadmiaru powstaje objaw Terry'ego. No i jest dość drogi.
Jak mam niedobór, to właśnie on może być "wąskim gardłem" tworzenia nowych komórek. Tryptofan jest jedną z substancji absolutnie niezbędnych do wyprodukowania nowej komórki.
Cholera no, nie ma żadnego objawu niedoboru konkretnie tego aminokwasu. Bardzo silny niedobór dałby objawy niedoboru B3, która jest z niego syntetyzowana, ale nie gdy regularnie się B3 suplementuje. Badania z krwi też nie są wiarygodne, nawet jakbym chciał je zrobić.
Myślę o tym, tryptofan to jedna z kilku dosłownie substancji, których suplementacja zgrała się z tym lekkim wzrostem obłączków, jaki teraz zauważyłem. No i nie wiem, czy obłączki rosną dzięki niemu, czy pomimo jego stosowania.
No nic, zostało mi go jeszcze trochę, będę brał małe dawki, obserwował samopoczucie, czy dalej czuję po nim więcej energii, czy nie ma dużego pogorszenia zespołu niespokojnych nóg.
No ale miałem po nim teraz poprawę samopoczucia, co oznacza, że organizm nie wykorzystuje go jak trzeba. Nie musi to oznaczać niedoboru samego tryptofanu, może być tak, że pomógł mi jego nadmiar. Zbyt dużo tryptofanu obniża poziom dopaminy, której mam bardzo mało, zespół niespokojnych nóg to po prostu objaw jej niedoboru w określonych obszarach mózgu, zresztą on jest typowym powikłaniem po lekach podnoszących serotoninę, produkowaną z tryptofanu. Innymi słowy, tryptofan konkuruje z tyrozyną, z niego jest produkowana serotonina, z niej dopamina.
No i teraz tak, jak nie mam niedoboru, to suplementacja może mi zaszkodzić, obniżyć dopaminę, pogorszyć zespół niespokojnych nóg, ogólnie zaburzyć równowagę serotonina vs dopamina w mózgu. Mam niektóre objawy nadmiaru serotoniny, jest też hipoteza, że to właśnie z jej nadmiaru powstaje objaw Terry'ego. No i jest dość drogi.
Jak mam niedobór, to właśnie on może być "wąskim gardłem" tworzenia nowych komórek. Tryptofan jest jedną z substancji absolutnie niezbędnych do wyprodukowania nowej komórki.
Cholera no, nie ma żadnego objawu niedoboru konkretnie tego aminokwasu. Bardzo silny niedobór dałby objawy niedoboru B3, która jest z niego syntetyzowana, ale nie gdy regularnie się B3 suplementuje. Badania z krwi też nie są wiarygodne, nawet jakbym chciał je zrobić.
Myślę o tym, tryptofan to jedna z kilku dosłownie substancji, których suplementacja zgrała się z tym lekkim wzrostem obłączków, jaki teraz zauważyłem. No i nie wiem, czy obłączki rosną dzięki niemu, czy pomimo jego stosowania.
No nic, zostało mi go jeszcze trochę, będę brał małe dawki, obserwował samopoczucie, czy dalej czuję po nim więcej energii, czy nie ma dużego pogorszenia zespołu niespokojnych nóg.



