09-22-2025, 08:34 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-22-2025, 08:35 AM przez tomakin.)
No i znowu obłączki jakby trochę większe. Dalej tylko na prawej ręce, ale już na 2 palcach. Może być cofnięcie skórek, mały remont robiłem na działce, wylewanie betonu, malowanie, łapy najpierw całe w betonie, który jest mocno drażniący dla skóry, potem szorowanie rozpuszczalnikiem, mogły się cofnąć co optycznie powiększa obłączki, pomimo tego, że są takie same, no ale zapisuję co widzę. Jak pojawią się na lewej ręce to będzie wiadomix.
Samopoczucie z dnia na dzień lepsze. Wczoraj czułem się lepiej, niż kiedykolwiek przez ostatnie lata. Można powiedzieć, że czułem się normalnie. Tak, jak czują się zwykli ludzie. Co za wspaniałe uczucie.
Samopoczucie to na 100% efekt piracetamu i ewentualnie kreatyny, może w połączeniu z takimi rzeczami jak witamina E czy B12. Może żelaza, bo już 3 porcje poszły, powinno przejść do tkanek. A obłączki? Na pewno nie kwasu arachidonowego, bo nie miałem ostatnio żadnych większych źródeł w diecie, nie brałem też szczególnie dużo gamma linolenowego, który jest w organizmie surowcem do produkcji ARA. Na pewno nie boru.
No, mooooże cholina, ale zdaje się, że widziałem większe obłączki zanim się za cholinę zabrałem.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid11527
tu pisałem, że pierwszy raz zauważyłem jakąś zmianę, a kiedy odkurzyłem cholinę... no nie, dosłownie w ten sam dzień, tylko trochę później
Czyli wychodzi na to, że kreatyna (zwalniająca zasoby B12 i innych metylatorów) oraz witamina E. Tryptofan... no ostatnio nie brałem, a obłączki jakby się powiększyły. Kwercetynę biorę codziennie.
Samopoczucie z dnia na dzień lepsze. Wczoraj czułem się lepiej, niż kiedykolwiek przez ostatnie lata. Można powiedzieć, że czułem się normalnie. Tak, jak czują się zwykli ludzie. Co za wspaniałe uczucie.
Samopoczucie to na 100% efekt piracetamu i ewentualnie kreatyny, może w połączeniu z takimi rzeczami jak witamina E czy B12. Może żelaza, bo już 3 porcje poszły, powinno przejść do tkanek. A obłączki? Na pewno nie kwasu arachidonowego, bo nie miałem ostatnio żadnych większych źródeł w diecie, nie brałem też szczególnie dużo gamma linolenowego, który jest w organizmie surowcem do produkcji ARA. Na pewno nie boru.
No, mooooże cholina, ale zdaje się, że widziałem większe obłączki zanim się za cholinę zabrałem.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid11527
tu pisałem, że pierwszy raz zauważyłem jakąś zmianę, a kiedy odkurzyłem cholinę... no nie, dosłownie w ten sam dzień, tylko trochę później
Czyli wychodzi na to, że kreatyna (zwalniająca zasoby B12 i innych metylatorów) oraz witamina E. Tryptofan... no ostatnio nie brałem, a obłączki jakby się powiększyły. Kwercetynę biorę codziennie.



