09-21-2025, 12:33 PM
Zabieram dziś matulę na wycieczkę, żeby w domu cały dzień nie siedziała, wychodzę do samochodu... aż mnie przytkało, jak ten świat inaczej wygląda. Ile szczegółów, kolorów. Piracetam całkowicie zmienia u mnie percepcję. Jadąc samochodem też jakoś inaczej, więcej widzę wokół siebie.
Ciekawe, czy ten żeńszeń co mam jeszcze do czegoś się nadaje, kupiłem parę lat temu z przeceny, bo już wtedy był blisko okresu przydatności do spożycia.
No ale tak poza tym mam prawie komplet rzeczy, które - jeśli moja hipoteza jest prawidłowa - przywrócą mi za kilka tygodni obłączki. Brakuje astaksantyny, której nie miałem też ani w 2010, ani w 2020, przypomniałem sobie, że kupiłem ją w 2020, ale już po tym, jak mi obłączki zaczęły rosnąć. Może gdzieś mam zeaksantynę jeszcze, razem z luteiną, ale nawet jak nie, C i E powinny wystarczyć, by zablokować utlenianie kwasów tłuszczowych we krwi.
Beta alanina! Aaaaaaa, ona jest ważna. Jeden z najmocniejszych blokerów utleniania kwasów tłuszczowych, do tego stopnia, że u dzieci z autyzmem powodowała poprawę. Skończyła się dawno temu, no ale tu jest jeden problem, beta alanina blokuje taurynę, którą też podejrzewam o jakąś rolę, przynajmniej u mnie.
W praktyce powinien wystarczyć piracetam, żeńszeń, jakieś źródło ARA i może B12.
(wziąłem piracetam, wziąłem żelazo, nie ma zawieszki, jest super pozytywne działanie)
Ciekawe, czy ten żeńszeń co mam jeszcze do czegoś się nadaje, kupiłem parę lat temu z przeceny, bo już wtedy był blisko okresu przydatności do spożycia.
No ale tak poza tym mam prawie komplet rzeczy, które - jeśli moja hipoteza jest prawidłowa - przywrócą mi za kilka tygodni obłączki. Brakuje astaksantyny, której nie miałem też ani w 2010, ani w 2020, przypomniałem sobie, że kupiłem ją w 2020, ale już po tym, jak mi obłączki zaczęły rosnąć. Może gdzieś mam zeaksantynę jeszcze, razem z luteiną, ale nawet jak nie, C i E powinny wystarczyć, by zablokować utlenianie kwasów tłuszczowych we krwi.
Beta alanina! Aaaaaaa, ona jest ważna. Jeden z najmocniejszych blokerów utleniania kwasów tłuszczowych, do tego stopnia, że u dzieci z autyzmem powodowała poprawę. Skończyła się dawno temu, no ale tu jest jeden problem, beta alanina blokuje taurynę, którą też podejrzewam o jakąś rolę, przynajmniej u mnie.
W praktyce powinien wystarczyć piracetam, żeńszeń, jakieś źródło ARA i może B12.
(wziąłem piracetam, wziąłem żelazo, nie ma zawieszki, jest super pozytywne działanie)



