09-18-2025, 01:08 AM
Tak myślę, gość pisał tam w jednym z postów, że to zmęczenie może wynikać z niedoboru grup metylowych i urydyny, jedna z substancji niezbędnych do prawidłowego rozprowadzania tych grup po organizmie to witamina B12
No i mamy np takie coś, jedna z setek dosłownie wypowiedzi tego typu
https://www.reddit.com/r/Biohackers/comm...erased_my/
Plus jest bardzo dużo doniesień o tym, że B12 powodowała wzrost obłączków. U mnie po zastrzyku z B12 zaczęły kiedyś dość mocno rosnąć.
No i teraz tak, w 2010 na pewno brałem, mam w zakupach allegro że wtedy kupiłem dibencozide, jedną z aktywnych form. W 2020 - cholera wie, ale na 99% tak, bo wtedy brałem wszystko, co może poprawić pracę mózgu.
Wiele razy testowałem B12 w dużych dawkach. Nie było za bardzo efektów.
Może tu jest jakaś zależność. Przykładowo, kreatyna - jak jej brakuje, zasoby metylacji są zużywane na jej syntezę, w tym zużywana jest B12. No, może nie zużywana, raczej angażowana, ale siłą rzeczy brakuje jej wtedy w innych miejscach, nawet gdy ogólnie niedoboru B12 nie ma. Może cholina, ona też dostarcza grup metylowych. Innymi słowy, może kluczem jest łączenie B12 z czymś jeszcze, co umożliwi jej działanie.
Może po prostu kluczem jest kupienie B12 od sprawdzonego sprzedawcy, bo też mogło być tak, że czasem trafiałem na podróbki, ale ciężko uwierzyć, by ktoś akurat to chciał podrabiać. Chociaż nie, bo teraz mam ostrovit, kiedyś już go kupowałem.
Hmm... no dawkę mam niezbyt dużą, poniżej 2 mg dziennie, za to rozpuszczane pod językiem, przez co działa prawie jak zastrzyk. Jeśli już miałaby to być B12, to na zasadzie połączenia jej z czymś jeszcze.
No i mamy np takie coś, jedna z setek dosłownie wypowiedzi tego typu
https://www.reddit.com/r/Biohackers/comm...erased_my/
Plus jest bardzo dużo doniesień o tym, że B12 powodowała wzrost obłączków. U mnie po zastrzyku z B12 zaczęły kiedyś dość mocno rosnąć.
No i teraz tak, w 2010 na pewno brałem, mam w zakupach allegro że wtedy kupiłem dibencozide, jedną z aktywnych form. W 2020 - cholera wie, ale na 99% tak, bo wtedy brałem wszystko, co może poprawić pracę mózgu.
Wiele razy testowałem B12 w dużych dawkach. Nie było za bardzo efektów.
Może tu jest jakaś zależność. Przykładowo, kreatyna - jak jej brakuje, zasoby metylacji są zużywane na jej syntezę, w tym zużywana jest B12. No, może nie zużywana, raczej angażowana, ale siłą rzeczy brakuje jej wtedy w innych miejscach, nawet gdy ogólnie niedoboru B12 nie ma. Może cholina, ona też dostarcza grup metylowych. Innymi słowy, może kluczem jest łączenie B12 z czymś jeszcze, co umożliwi jej działanie.
Może po prostu kluczem jest kupienie B12 od sprawdzonego sprzedawcy, bo też mogło być tak, że czasem trafiałem na podróbki, ale ciężko uwierzyć, by ktoś akurat to chciał podrabiać. Chociaż nie, bo teraz mam ostrovit, kiedyś już go kupowałem.
Hmm... no dawkę mam niezbyt dużą, poniżej 2 mg dziennie, za to rozpuszczane pod językiem, przez co działa prawie jak zastrzyk. Jeśli już miałaby to być B12, to na zasadzie połączenia jej z czymś jeszcze.



