09-17-2025, 04:47 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-17-2025, 04:47 AM przez tomakin.)
No, zaczynają się ślady tego dokładnie odczucia przy grze na pianinie, które miałem w 2020. Po kreatynie czułem palce całkiem inaczej, jeszcze lepiej po dodaniu piracetamu, ale to było tylko podobne. W 2020 była zupełnie inna jakość. Totalna, pełna kontrola nad tym, co robię i jak robię. Zupełnie inaczej też zacząłem czytać nuty, nagle widziałem cały obszar, a nie tylko tę nutkę, na którą dokładnie patrzę. Utwór, który zajmował 2 tygodnie, nagle zaczynał zajmować godzinę.
Czyli miałem tak, jak ma prawie cała reszta ludzkości.
Powoli zaczyna pojawiać się to samo. Jeszcze nie dokładnie to, ale blisko.
Ktoś tam na reddicie pisał, że magnez blokuje działanie piracetamu. I teraz zastanawiam się, czy dzisiejsza dawka w ogóle działa. Powinien być zjazd, a jest ciągły pozytywny efekt, bez zmęczenia, bez hiperaktywności i gonitwy myśli, po prostu normalnie się czuję i mam ochotę robić różne rzeczy. Jedyne, co zmieniło się w jakimś dużym stopniu, to magnez i B12.
Poświęcę ten zryw energii na nieco dokładniejsze wysprzątanie sypialni.
Wziąłem 3 tabletki ascoferu, ale to na pewno nie on, dopiero przechodzi z jelit do krwi.
Czyli miałem tak, jak ma prawie cała reszta ludzkości.
Powoli zaczyna pojawiać się to samo. Jeszcze nie dokładnie to, ale blisko.
Ktoś tam na reddicie pisał, że magnez blokuje działanie piracetamu. I teraz zastanawiam się, czy dzisiejsza dawka w ogóle działa. Powinien być zjazd, a jest ciągły pozytywny efekt, bez zmęczenia, bez hiperaktywności i gonitwy myśli, po prostu normalnie się czuję i mam ochotę robić różne rzeczy. Jedyne, co zmieniło się w jakimś dużym stopniu, to magnez i B12.
Poświęcę ten zryw energii na nieco dokładniejsze wysprzątanie sypialni.
Wziąłem 3 tabletki ascoferu, ale to na pewno nie on, dopiero przechodzi z jelit do krwi.



