09-12-2025, 02:40 AM
A, jeszcze jedno, ciągle mi po głowie chodzi. Któraś z tych rzeczy może być zaangażowana w metabolizm kwasów tłuszczowych. Z jakiegoś powodu ludzie z konkretnymi schorzeniami mają niski poziom GLA i DGLA. Z jakiego? No zapewne te powody są różne, ale niektóre są cholernie skomplikowane (chroniczne infekcje wirusowe, zaburzenia składu flory jelitowej), inne cholernie trudne do kontroli (geny), dlatego szukam czegoś, co może być banalnie proste. Niedoboru
W chorobie Parkinsona bakterie jelitowe nie produkują wystarczająco dużo B2 i biotyny. Ale zamiast próbować zmieniać zawartość jelit, można po prostu łyknąć te witaminy i będzie git.
No dobra, sporo wiem o parkinsonizmie, to jest często badane, dlatego też łatwo coś znaleźć. W tej chorobie występuje niedobór GLA i DGLA. Występuje też w łojotokowym zapaleniu skóry. No i teraz trzeba by znaleźć jakiś dodatkowy wspólny mianownik, coś, czego brakuje też w łzs.
I kurde NIE MIERZYLI TEGO. No nie ma badań. Witamina B2 - owszem, wśród objawów niedoboru wymienia się zmiany jak w łzs. Ale czy wynikają one z metabolizmu konkretnie kwasów tłuszczowych, czy po prostu są podobne? Czytam, że ludziom nie pomagała na zapalenie skóry głowy, ale to by się zgadzało. Kwasy tłuszczowe uzupełnia się powoli, nawet po skorygowaniu niedoboru B2, jeśli ona odpowiada za spadek poziomu GLA i DGLA u chorych, musi minąć wiele miesięcy, zanim organizm zdąży te kwasy tłuszczowe wyprodukować.
Cynk, selen, B6 - to wszystko jest obniżone. Ale przede wszystkim glutation.
Do czego dążę - moje próby suplementacji omega 6 nie dały super rezultatów. Raz, że oleje są drogie, dwa, no jednak po prostu niesmaczne i niewygodne, trzy, niedobory mają sporo poważnych konsekwencji. Szukam, czym można te oleje wesprzeć.
W chorobie Parkinsona bakterie jelitowe nie produkują wystarczająco dużo B2 i biotyny. Ale zamiast próbować zmieniać zawartość jelit, można po prostu łyknąć te witaminy i będzie git.
No dobra, sporo wiem o parkinsonizmie, to jest często badane, dlatego też łatwo coś znaleźć. W tej chorobie występuje niedobór GLA i DGLA. Występuje też w łojotokowym zapaleniu skóry. No i teraz trzeba by znaleźć jakiś dodatkowy wspólny mianownik, coś, czego brakuje też w łzs.
I kurde NIE MIERZYLI TEGO. No nie ma badań. Witamina B2 - owszem, wśród objawów niedoboru wymienia się zmiany jak w łzs. Ale czy wynikają one z metabolizmu konkretnie kwasów tłuszczowych, czy po prostu są podobne? Czytam, że ludziom nie pomagała na zapalenie skóry głowy, ale to by się zgadzało. Kwasy tłuszczowe uzupełnia się powoli, nawet po skorygowaniu niedoboru B2, jeśli ona odpowiada za spadek poziomu GLA i DGLA u chorych, musi minąć wiele miesięcy, zanim organizm zdąży te kwasy tłuszczowe wyprodukować.
Cynk, selen, B6 - to wszystko jest obniżone. Ale przede wszystkim glutation.
Do czego dążę - moje próby suplementacji omega 6 nie dały super rezultatów. Raz, że oleje są drogie, dwa, no jednak po prostu niesmaczne i niewygodne, trzy, niedobory mają sporo poważnych konsekwencji. Szukam, czym można te oleje wesprzeć.



