09-11-2025, 11:27 PM
A, przypomniało mi się. Na 100% w 2020 brałem duże dawki boru. Hmmm... no nie wiem, czy tak bardzo duże, ale na pewno brałem. Wtedy leciałem ze wszystkimi możliwymi nootropami, a bor jest jednym z nich.
W 2010 to napisałem dokładnie 2 tygodnie przed tą bardzo dużą poprawą
"Wskazania dietetyczne w czasie tego typu kontuzji - dużo wapnia, trochę magnezu i sporo fosforanów, unikać nabiału, mięsa, jajek i przede wszystkim odżywek białkowych, jeść bardzo dużo warzyw - niezastąpione są brokuły z uwagi na bardzo dużą zawartość wapnia i witaminy K, do tego suplementacja borem, krzemem, witaminą C no i przede wszystkim witaminą D."
Do białka potem wróciłem, ale na pewno nie rezygnowałem z boru.
On sam nie pomaga jakoś szczególnie, w 2010 miałem okresy, gdy brałem go naprawdę dużo, brałem go też jakoś niedawno. Ale jest niezbędny do przebiegu niektórych reakcji, więc jego niski poziom może blokować przyswajanie innych rzeczy, które testowałem. Może też być w drugą stronę, niski poziom czegoś (np przeciwutleniaczy) może blokować działanie boru.
Dorzucę, bo na pewno nie zaszkodzi, a może bardzo pomóc. Jeśli chodzi o pracę mózgu, jest po prostu rewelacja. Dalej niski poziom motywacji, dalej mi się nie chce nic robić, może niska dopamina, może niska serotonina. Ale gdy już coś robię, to no... torpeda.
No ale to praca mózgu, mi zależy na krążeniu, na tym, żeby zmienił się wygląd paznokci, bo to jest taki najbardziej zauważalny objaw, że z całym organizmem coś jest nie tak. I tutaj bor może okazać się bardzo pomocny, może to właśnie on odpowiadał za powrót obłączków, on plus jakiś jeszcze czynnik, niezbędny do jego aktywacji, albo czynnik wymagający boru, by się aktywować. Kupiłem go już bardzo dawno temu, stoi i zbiera kurz. Śmiesznie tania rzecz, a naprawdę dużo badań wykazało jego pozytywne działanie w bardzo, bardzo wielu sferach zdrowia.
W 2010 to napisałem dokładnie 2 tygodnie przed tą bardzo dużą poprawą
"Wskazania dietetyczne w czasie tego typu kontuzji - dużo wapnia, trochę magnezu i sporo fosforanów, unikać nabiału, mięsa, jajek i przede wszystkim odżywek białkowych, jeść bardzo dużo warzyw - niezastąpione są brokuły z uwagi na bardzo dużą zawartość wapnia i witaminy K, do tego suplementacja borem, krzemem, witaminą C no i przede wszystkim witaminą D."
Do białka potem wróciłem, ale na pewno nie rezygnowałem z boru.
On sam nie pomaga jakoś szczególnie, w 2010 miałem okresy, gdy brałem go naprawdę dużo, brałem go też jakoś niedawno. Ale jest niezbędny do przebiegu niektórych reakcji, więc jego niski poziom może blokować przyswajanie innych rzeczy, które testowałem. Może też być w drugą stronę, niski poziom czegoś (np przeciwutleniaczy) może blokować działanie boru.
Dorzucę, bo na pewno nie zaszkodzi, a może bardzo pomóc. Jeśli chodzi o pracę mózgu, jest po prostu rewelacja. Dalej niski poziom motywacji, dalej mi się nie chce nic robić, może niska dopamina, może niska serotonina. Ale gdy już coś robię, to no... torpeda.
No ale to praca mózgu, mi zależy na krążeniu, na tym, żeby zmienił się wygląd paznokci, bo to jest taki najbardziej zauważalny objaw, że z całym organizmem coś jest nie tak. I tutaj bor może okazać się bardzo pomocny, może to właśnie on odpowiadał za powrót obłączków, on plus jakiś jeszcze czynnik, niezbędny do jego aktywacji, albo czynnik wymagający boru, by się aktywować. Kupiłem go już bardzo dawno temu, stoi i zbiera kurz. Śmiesznie tania rzecz, a naprawdę dużo badań wykazało jego pozytywne działanie w bardzo, bardzo wielu sferach zdrowia.



