08-27-2025, 03:04 PM
0,7 nie wywarło efektu, w sensie, nie umarłem (bo nic pozytywnego nie miało prawa się stać), spróbowałem z 1,3. Wypiłem i... słyszę, jak leci po jelitach. Dosłownie. Pamiętam miałem z tym w przeszłości problem, jeśli się weźmie za dużą dawkę, działa przeczyszczająco. I to nawet nie jest dobre słowo, leci jak z kranu i to mocno odkręconego. To nie działa na zasadzie zatrucia, tylko jakoś zmienia pH, no coś takiego, wymusza na jelitach nietypową pracę. Fachowa nazwa to chyba "środek osmotyczny", chodzi o zatrzymanie wody w jelitach chyba.
No tak czy tak, jeśli tam zaraz się nie uspokoi, to będę musiał na mikrodawki w ciągu doby to dzielić. Liczyłem, że 1,5 będę mógł brać kilka razy dziennie, bo kiedyś rozwolnienia były chyba powyżej... 5? jakoś tak.
No tak czy tak, jeśli tam zaraz się nie uspokoi, to będę musiał na mikrodawki w ciągu doby to dzielić. Liczyłem, że 1,5 będę mógł brać kilka razy dziennie, bo kiedyś rozwolnienia były chyba powyżej... 5? jakoś tak.



