08-13-2025, 11:55 PM
Pokój ogarnięty, masakra, że takie podstawy wymagają ode mnie takiego zaangażowania.
Sąsiadka na wazzapie, że ma 35 tętno i czat każe jej dzwonić po pogotowie. No i dobrze jej czat powiedział, ja to samo, ale nie zadzwoniła. Może i dobrze, może źle mierzyła, ciśnieniomierzem to robiła, bo nie potrafiła znaleźć tętnicy szyjnej. Ciekawe, co jej było, do lekarza pewnie nie pójdzie. Niby że alergia, ale tętno 35 u nie wysportowanej osoby to już bardziej pod wstrząs podpada. No ale nie czuła się słaba ani nic, żadnego sygnału że może zaraz zemdleć. U mnie tętno ciągle wysoko, ciśnienia nawet nie mierzę.
Zrobię sobie oddychanie wima hofa, zawsze mnie do tego ciągnęło, chociaż nigdy nie widziałem efektów.
Sąsiadka na wazzapie, że ma 35 tętno i czat każe jej dzwonić po pogotowie. No i dobrze jej czat powiedział, ja to samo, ale nie zadzwoniła. Może i dobrze, może źle mierzyła, ciśnieniomierzem to robiła, bo nie potrafiła znaleźć tętnicy szyjnej. Ciekawe, co jej było, do lekarza pewnie nie pójdzie. Niby że alergia, ale tętno 35 u nie wysportowanej osoby to już bardziej pod wstrząs podpada. No ale nie czuła się słaba ani nic, żadnego sygnału że może zaraz zemdleć. U mnie tętno ciągle wysoko, ciśnienia nawet nie mierzę.
Zrobię sobie oddychanie wima hofa, zawsze mnie do tego ciągnęło, chociaż nigdy nie widziałem efektów.



