08-07-2025, 10:00 PM
Miedź rozpuszczana pod językiem ma jedną, ale za to dość poważną wadę - zrobiłem to rano, do tej pory czuję jej smak. Ale może tego mi trzeba. Od kilku dni bardzo źle śpię, już podejrzewałem w przeszłości, że to może mieć związek ze spadkiem miedzi. No w tym wypadku to raczej tryptofan, bo zgrało się z początkiem suplementacji, ale też od jakiegoś czasu regularnie brałem cynk, co mocno obniża poziom miedzi.
Czytam teraz, jakiś post randoma z internetu, gość twierdzi, że witaminy C i D blokują miedź. C to wiem, ale D? Tu uzyskali dokładnie odwrotne wyniki:
https://tvst.arvojournals.org/article.as...id=2785239
Pisze też, że koniecznie trzeba brać retinol. Jedyne źródło, które to potwierdza, to stronka jakiegoś czuba od karniwore. U szczurów poziom miedzi w tkankach rósł w stanach niedoboru witaminy A. No nic, na pewno nie zaszkodzi, wezmę przed snem.
Tak randomowo, w żadnym sklepie nie ma prześcieradeł z gumką na szerokość 120 cm. Byłem w każdym możliwym, łącznie z meblami agata. Muszę z internetu zamawiać.
No i znikły w końcu te gorączki i katary, cholera wie, co to było. Z bebechami dużo lepiej, ale też nie idealnie, tu też podejrzewam, że może o miedź chodzić. Zobaczymy, może będzie bardzo szybka poprawa z tym i ze snem.
Skóra na głowie... jakoś tak przeciętnie, ani całkowicie czysto, ani dużego rzutu nie ma. Nie wygląda na to, żeby B2 zrobiła szybką rewolucję.
Czytam teraz, jakiś post randoma z internetu, gość twierdzi, że witaminy C i D blokują miedź. C to wiem, ale D? Tu uzyskali dokładnie odwrotne wyniki:
https://tvst.arvojournals.org/article.as...id=2785239
Pisze też, że koniecznie trzeba brać retinol. Jedyne źródło, które to potwierdza, to stronka jakiegoś czuba od karniwore. U szczurów poziom miedzi w tkankach rósł w stanach niedoboru witaminy A. No nic, na pewno nie zaszkodzi, wezmę przed snem.
Tak randomowo, w żadnym sklepie nie ma prześcieradeł z gumką na szerokość 120 cm. Byłem w każdym możliwym, łącznie z meblami agata. Muszę z internetu zamawiać.
No i znikły w końcu te gorączki i katary, cholera wie, co to było. Z bebechami dużo lepiej, ale też nie idealnie, tu też podejrzewam, że może o miedź chodzić. Zobaczymy, może będzie bardzo szybka poprawa z tym i ze snem.
Skóra na głowie... jakoś tak przeciętnie, ani całkowicie czysto, ani dużego rzutu nie ma. Nie wygląda na to, żeby B2 zrobiła szybką rewolucję.



