08-02-2025, 12:49 AM
Dobre pytanie czy to co koleżanka Ci dała na pewno było alprazolamem.. bardzo dziwna reakcja, serio. Mam kumpla co wpierdala tego po 12 mg dziennie i nigdy tak nie miał.
Fakt, benzo mocno wjebują, powiedziałbym że podobnie jak opio. Pamiętam jak po x miesiącach brania klonazepamu 2 mg dziennie to odstawiałem to z 2 tygodnie cały czas czułem strach bez żadnego powodu/bodźca stresującego. Coś jakby mieć cały czas napad paniki. Trudno mi było zebrać w myślach jedno logiczne zdanie, a wypowiedzieć to w ogóle.. i tak przez 2 tygodnie.. koszmar.
Nie zgadzam się, że po klonach nie ma zejścia. Nawet jak weźmiesz tylko 1 mg i tylko raz to po tych 36h czy tam następnego dnia (zależy od organizmu) zjazd będzie. Takie zniechęcenie, anhedonia, ale idzie wytrzymać. Być może jakby w tym czasie np. spacerować czy biegać czy po prostu przespać to by się tego nie odczuło. Można to nazwać wpierdolem chemicznym od mózgu.
Ja sprawdzam nałogowo codziennie kursy dolara, euro, złota, ropy, bitcoina i franka. Ostatnio pojawiła się myśl czy by nie wrzucić z 1k usd w bitcoina jak spadnie do 15-20k usd... ale kurwa nie chce się bawić w hazard, z moją psychiką się to źle skończy. Tylko raz zrobiłem transakcje na bitcoinie na ~50 zł, żeby zrozumieć jak ten system działa, ale od razu wypłaciłem, tylko test taki.
Fakt, benzo mocno wjebują, powiedziałbym że podobnie jak opio. Pamiętam jak po x miesiącach brania klonazepamu 2 mg dziennie to odstawiałem to z 2 tygodnie cały czas czułem strach bez żadnego powodu/bodźca stresującego. Coś jakby mieć cały czas napad paniki. Trudno mi było zebrać w myślach jedno logiczne zdanie, a wypowiedzieć to w ogóle.. i tak przez 2 tygodnie.. koszmar.
Nie zgadzam się, że po klonach nie ma zejścia. Nawet jak weźmiesz tylko 1 mg i tylko raz to po tych 36h czy tam następnego dnia (zależy od organizmu) zjazd będzie. Takie zniechęcenie, anhedonia, ale idzie wytrzymać. Być może jakby w tym czasie np. spacerować czy biegać czy po prostu przespać to by się tego nie odczuło. Można to nazwać wpierdolem chemicznym od mózgu.
Ja sprawdzam nałogowo codziennie kursy dolara, euro, złota, ropy, bitcoina i franka. Ostatnio pojawiła się myśl czy by nie wrzucić z 1k usd w bitcoina jak spadnie do 15-20k usd... ale kurwa nie chce się bawić w hazard, z moją psychiką się to źle skończy. Tylko raz zrobiłem transakcje na bitcoinie na ~50 zł, żeby zrozumieć jak ten system działa, ale od razu wypłaciłem, tylko test taki.



