08-01-2025, 08:50 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2025, 09:03 PM przez Nawaphon.)
Wracaj. Po co siedzieć w Brytyjskich Emiratach, tym bardziej jeśli się nie układa? Repatrianci zawsze mile widziani ).
... i jeszcze jedno, Witek. Wiem, że to nie będzie to, co chcesz usłyszeć - ale zapewniam cię, że pisze to w dobrych intencjach. Moim zdaniem powinieneś się przestać bawić w ten cały day trading. Ludzie, którzy potrafią na tym zarobić - to zdecydowana mniejszość. Trzeba mieć do tego talent. Moim zdaniem, sądząc po tym, co pisałeś o Swoich dokonaniach - Ty takiego talentu nie masz i lepiej przejść z tym do porządku dziennego, niż się oszukiwać. To co robisz, to bardziej przypomina grę na loterii. Tracisz pieniądze na kupony i masz nadzieje, że kiedyś się poszczęści.
Wiesz, ja nie miałem złudzeń, że mogę to ogarnąć. Wrzuciłem po prostu część oszczędności w pasywne ETF-y... sprawdzam raz na miesiąc, zazwyczaj o tym nie myślę - i teraz jestem prawie 1k do przodu. Żadnym wysiłkiem. Wiadomo, może jeszcze runąć, ale później i tak znowu wzleci na 99%... a co by się nie działo, chociaż nie tracę na to czasu. Ty tracisz czas - i pieniądze. Jaki to ma sens?
Czytałeś Gracza Dostojewskiego?
Jeśli Ci się nie podoba - przepraszam, ale piszę to w dobrych intencjach.
... i jeszcze jedno, Witek. Wiem, że to nie będzie to, co chcesz usłyszeć - ale zapewniam cię, że pisze to w dobrych intencjach. Moim zdaniem powinieneś się przestać bawić w ten cały day trading. Ludzie, którzy potrafią na tym zarobić - to zdecydowana mniejszość. Trzeba mieć do tego talent. Moim zdaniem, sądząc po tym, co pisałeś o Swoich dokonaniach - Ty takiego talentu nie masz i lepiej przejść z tym do porządku dziennego, niż się oszukiwać. To co robisz, to bardziej przypomina grę na loterii. Tracisz pieniądze na kupony i masz nadzieje, że kiedyś się poszczęści.
Wiesz, ja nie miałem złudzeń, że mogę to ogarnąć. Wrzuciłem po prostu część oszczędności w pasywne ETF-y... sprawdzam raz na miesiąc, zazwyczaj o tym nie myślę - i teraz jestem prawie 1k do przodu. Żadnym wysiłkiem. Wiadomo, może jeszcze runąć, ale później i tak znowu wzleci na 99%... a co by się nie działo, chociaż nie tracę na to czasu. Ty tracisz czas - i pieniądze. Jaki to ma sens?
Czytałeś Gracza Dostojewskiego?
Jeśli Ci się nie podoba - przepraszam, ale piszę to w dobrych intencjach.



