07-31-2025, 09:52 AM
Miałem w sumie jechać autobusem jakoś na dniach, ale raz, że czekam na telefon z warsztatu, aż mi samochód zrobią, będę musiał odebrać, dwa, samopoczucie ciągle słabo, ciągle stan podgorączkowy, katar, lekki ból gardła i z bebechami nie mogę dojść do porządku. Kilka dni temu zacząłem o nie dbać, odstawienie coli, ogarnięcie histaminy, do tego probiotyk i omeprazol i jest znacznie lepiej, ale nie całkowicie idealnie. Trochę to lekki covid przypomina, teraz to tak wygląda, głównie jelita trafia i lekko tylko górne drogi oddechowe. No tak czy tak, w takim stanie wolę nie jeździć, zgodnie z zasadą, że zwiększony stres w czasie podróży pogłębia stany lękowe, zamiast je cofać.



