07-18-2025, 10:31 PM
Wszystko ma podłoże genetyczne, łącznie z grypą - bo osoby z silnymi genami odporności nie zachorują, albo przejdą bardzo lekko. ŁZS wiąże się z bardzo silnymi niedoborami pokarmowymi, wykazanymi w badaniach, więc nawet jeśli to geny, bardziej dotyczą one problemów z przyswajaniem / przemianami konkretnych substancji odżywczych, np kwasów z grupy omega 6, czy aktywnych form witaminy B6. Wyśledzenie tego i załatanie problemu może dosłownie uratować życie, bo przykładowo niedobory aktywnych form omega 6 wiążą się między innymi ze zwiększonym ryzykiem nowotworów.
B6 jest niezbędna do przemian nieaktywnych form omega 6 w aktywne, niby dostarczam regularnie tych aktywnych, ale też jedynie GLA, a tu chodzi o DGLA. B2 z kolei jest mocno zaangażowana w zdrowie skóry. Może gdzieś tutaj jest problem, jakbym miał pewność, że coś jest nie tak z powiedzmy B2, postarałbym się pilnować by brać co kilka dni 50 mg, wyjdzie dosłownie 20 zł rocznie, a korzyści zdrowotne będą kolosalne. No ale najpierw muszę wyśledzić, czy to ona.
Zobaczymy za kilka dni. Póki co, przed wzięciem pierwszej b6, dosłownie rany się porobiły.
B6 jest niezbędna do przemian nieaktywnych form omega 6 w aktywne, niby dostarczam regularnie tych aktywnych, ale też jedynie GLA, a tu chodzi o DGLA. B2 z kolei jest mocno zaangażowana w zdrowie skóry. Może gdzieś tutaj jest problem, jakbym miał pewność, że coś jest nie tak z powiedzmy B2, postarałbym się pilnować by brać co kilka dni 50 mg, wyjdzie dosłownie 20 zł rocznie, a korzyści zdrowotne będą kolosalne. No ale najpierw muszę wyśledzić, czy to ona.
Zobaczymy za kilka dni. Póki co, przed wzięciem pierwszej b6, dosłownie rany się porobiły.



