07-18-2025, 09:15 PM
Wszędzie czytam i oglądam, że ŁZS i AZS mają prawdopodobnie podłoże genetyczne i nie da się tego całkowicie wyleczyć. Jak masz tendencję do tego, że ci się grzyby na skórze nadmiernie rozwijają, bo lubią żreć twój smalec skórny, to musisz przede wszystkim wybijać je chemicznie.
Zauważyłem, że od kiedy stosuję ten szampon, to włosy i skóra na twarzy robią mi się bardzo szybko tłuste. Wcześniej miałem wręcz wysuszone na wiór.
Na chłopski rozum wszystko się zgadza. Grzyby zjadały łój, nie było go więc widać, ale pojawiały się podrażnienia, łuszczenie i swędzenie. Teraz nie ma co go zjadać. Mówi się, że cukier wpływa na pogorszenie stanu skóry, może w tym kierunku zobacz. Podobno też stres, ale pieprzenie o wyeliminowaniu go z życia jest właśnie tym - pieprzeniem.
Witamina B6 to swoją drogą. Można próbować.
Zauważyłem, że od kiedy stosuję ten szampon, to włosy i skóra na twarzy robią mi się bardzo szybko tłuste. Wcześniej miałem wręcz wysuszone na wiór.
Na chłopski rozum wszystko się zgadza. Grzyby zjadały łój, nie było go więc widać, ale pojawiały się podrażnienia, łuszczenie i swędzenie. Teraz nie ma co go zjadać. Mówi się, że cukier wpływa na pogorszenie stanu skóry, może w tym kierunku zobacz. Podobno też stres, ale pieprzenie o wyeliminowaniu go z życia jest właśnie tym - pieprzeniem.
Witamina B6 to swoją drogą. Można próbować.



