07-18-2025, 09:04 PM
Skoro nie chcą się rozmnażać, to nie wiem, czy są tacy inteligentni. W końcu sami się wprowadzimy w ciężkie czasy, gdy będzie armia starców chcących żyć z socjalu i nieliczni młodzi mający to utrzymać. Przetrwają ci, którzy są odporni na wirus antynatalizmu. Wrzucałem już wcześniej tutaj link, że według badań takie poglądy są coraz bardziej powszechne.
Zresztą nic już się nie da zrobić. Oswoiłem się z myślą, że będę pracował do śmierci. Myślę, że jak się zestarzeję, to eutanazja na życzenie przy nieodwracalnej zapaści zdrowotnej będzie już legalna, więc jak już nie będę w stanie się sam utrzymywać, albo degradacja zacznie zżerać mi neurony, to poproszę o zastrzyk.
A póki co nie przejmować się, robić swoje, dbać o siebie.
Zresztą nic już się nie da zrobić. Oswoiłem się z myślą, że będę pracował do śmierci. Myślę, że jak się zestarzeję, to eutanazja na życzenie przy nieodwracalnej zapaści zdrowotnej będzie już legalna, więc jak już nie będę w stanie się sam utrzymywać, albo degradacja zacznie zżerać mi neurony, to poproszę o zastrzyk.
A póki co nie przejmować się, robić swoje, dbać o siebie.



