07-18-2025, 01:51 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-18-2025, 02:04 AM przez tomakin.)
Znowu ostre pogorszenie stanu skóry głowy.
Hmm... to bardzo często łączy się z alkoholizmem. Podobnie jak objaw Terry'ego. Może jest jakiś wspólny mechanizm?
Łojotokowe zapalenie skóry głowy, nie licząc niedoboru kwasów tłuszczowych, wiąże się z niskim poziomem witamin B6 i B2. Przy czym bardzo możliwe jest, że chodzi raczej o upośledzone wchłanianie / metabolizm, a nie o braki w diecie jako takie. Może jednak zrobię kiedyś eksperyment z megadawkami B2, bo już dawno planowałem. Gdyby dało się kupić jakąś niewielką porcję, bo zęby mnie bolą (tekst matematyczki ze średniej) na samą myśl o wydawaniu większej kasy na kolejny supel.
...ej, jest jakaś za 15 zł
Miałem coś jeszcze zamawiać, nie pamiętam teraz, co. Aaaa, kreatynę w tabletkach, bo proszek to zło. Jakby ten sam sprzedawca miał jedno i drugie... no nie ma.
No, jest jedna fajna oferta, b2 za 17 zł, kreatyna za 60, pół kg w kapslach. Może kapsle dam radę regularnie jeść.
A tymczasem zjem sobie B6 w formie P5P i zobaczę, czy będzie nagła poprawa stanu skóry głowy. Jak będzie, nie zamawiam B2, jej jest bardzo dużo w zwykłej B complex. Już kiedyś to liczyłem, jadłem tysiące procent zapotrzebowania na B2 i to przez jakiś czas. Niby jest jakaś mikroszansa, że mam problem z metabolizmem B2 i wymagam megadawek, ale to chyba by wyszło w praniu, gdy robiłem testy z B complex.
B6 jest bardziej prawdopodobne, bo tu wystarczy walnięcie w genach odpowiedzialnych za przemiany z jednej formy w drugą. No ale po to mam kupioną formę aktywną.
/edit albo po prostu nażrę się B complex, która zawiera B2 i zobaczę, czy będzie mocna poprawa. Zdaje się, że już to kiedyś zaobserwowałem, poprawa po b complex. Tylko to nie mówi, która konkretnie za to odpowiada. No ale będzie można zawęzić pole poszukiwań, wziąłem teraz podwójną P5P.
Hmm... to bardzo często łączy się z alkoholizmem. Podobnie jak objaw Terry'ego. Może jest jakiś wspólny mechanizm?
Łojotokowe zapalenie skóry głowy, nie licząc niedoboru kwasów tłuszczowych, wiąże się z niskim poziomem witamin B6 i B2. Przy czym bardzo możliwe jest, że chodzi raczej o upośledzone wchłanianie / metabolizm, a nie o braki w diecie jako takie. Może jednak zrobię kiedyś eksperyment z megadawkami B2, bo już dawno planowałem. Gdyby dało się kupić jakąś niewielką porcję, bo zęby mnie bolą (tekst matematyczki ze średniej) na samą myśl o wydawaniu większej kasy na kolejny supel.
...ej, jest jakaś za 15 zł
Miałem coś jeszcze zamawiać, nie pamiętam teraz, co. Aaaa, kreatynę w tabletkach, bo proszek to zło. Jakby ten sam sprzedawca miał jedno i drugie... no nie ma. No, jest jedna fajna oferta, b2 za 17 zł, kreatyna za 60, pół kg w kapslach. Może kapsle dam radę regularnie jeść.
A tymczasem zjem sobie B6 w formie P5P i zobaczę, czy będzie nagła poprawa stanu skóry głowy. Jak będzie, nie zamawiam B2, jej jest bardzo dużo w zwykłej B complex. Już kiedyś to liczyłem, jadłem tysiące procent zapotrzebowania na B2 i to przez jakiś czas. Niby jest jakaś mikroszansa, że mam problem z metabolizmem B2 i wymagam megadawek, ale to chyba by wyszło w praniu, gdy robiłem testy z B complex.
B6 jest bardziej prawdopodobne, bo tu wystarczy walnięcie w genach odpowiedzialnych za przemiany z jednej formy w drugą. No ale po to mam kupioną formę aktywną.
/edit albo po prostu nażrę się B complex, która zawiera B2 i zobaczę, czy będzie mocna poprawa. Zdaje się, że już to kiedyś zaobserwowałem, poprawa po b complex. Tylko to nie mówi, która konkretnie za to odpowiada. No ale będzie można zawęzić pole poszukiwań, wziąłem teraz podwójną P5P.



