Zakaz wstępu do lasu miał akurat najbardziej logiczne uzasadnienie ze wszystkich przepisów, które wtedy wprowadzono. Była skrajnie duża susza, a nagle połowa populacji stwierdziła, że trzeba iść do lasu, zapewne zrobić grilla, bo po co innego by szli. To był przepis przeciwpożarowy.
Skarbówka może sprawdzać i może wlepiać kary wstecz, ale nie na podstawie przepisów, które weszły w życie po zaistnieniu faktu popełnienia danego czynu. Oczywiście jeśli np wejdzie w życie przepis, że skarbówka może sprawdzać 30 lat wstecz, a wcześniej takiego przepisu nie było, to to zadziała wstecz, ale nie na zasadzie "wlepiamy mandaty za coś, co wtedy było legalne", tylko "teraz dopiero sprawdzamy, zrobiłeś 30 lat temu coś, co już 30 lat temu było nielegalne, a wczoraj jeszcze tego nie mogliśmy sprawdzić".
Skarbówka może sprawdzać i może wlepiać kary wstecz, ale nie na podstawie przepisów, które weszły w życie po zaistnieniu faktu popełnienia danego czynu. Oczywiście jeśli np wejdzie w życie przepis, że skarbówka może sprawdzać 30 lat wstecz, a wcześniej takiego przepisu nie było, to to zadziała wstecz, ale nie na zasadzie "wlepiamy mandaty za coś, co wtedy było legalne", tylko "teraz dopiero sprawdzamy, zrobiłeś 30 lat temu coś, co już 30 lat temu było nielegalne, a wczoraj jeszcze tego nie mogliśmy sprawdzić".



