4 serie 65 kg na klatę i tyle samo na nogi + drążek, dalej 10 powtórzeń max no i pewnie można by się przyczepić do ostatnich 2 powtórzeń tj. Tomakin by bekę miał jakby to zobaczył...
Przy następnych seriach jak nie daję rady to się opuszczam na drążku, założenia są takie, żeby robić 4 serie po 12 powtórzeń, ile dam radę to się podciągam, a potem opuszczam. Hmm, może by zwiększyć ilość serii?
Jeszcze mam rozkminę odnośnie częstotliwości treningów otóż Tomakin pisał, żebym dał odpocząć mięśniom dłużej. Rzecz w tym, że trenując dany mięsień co drugi dzień będzie to w skali roku dawało większy przyrost niż co 3 (tak podpowiada logika). Jednakże zdarzyło się, że miałem przerwę z 3 czy tam 4 dni w wyciskaniu i pierwsze 2 serie dawałem radę zrobić po 12 powtórzeń, potem było około 9-11, jednakże dało mi to do myślenia... Tyle, że z badań wynika, że więcej serii = większy przyrost. Rzecz w tym, ze po odpoczynku solidnym byłem zdecydowanie silniejszy niż trenując co 2gi dzien.
Aha robię to w kolejności - wyciskanie na klatę -> drążek -> przysiad ze sztangą. Tu mnie niepokoi jedna rzecz otóż w lewej nodze czuje jakieś nycie, rozgrzewkę i rozciąganie zrobiłem solidną, może jakiś błąd techniczny, trochę to nyje, nawet ciężko ocenić czy boli. Tylko czy nie szukam wymówki by nie trenować? Nie chce sobie popuszczać za bardzo.
Co do supli to codziennie:
- cysteina 1,2~ grama
- cynk 3 x dziennie 15 mg jonów.
- MSM, które właśnie mi się skończyło, 3 gramy dziennie rano
- glicyna 3 gramy dziennie przed snem
- kreatyna 3 gramy dziennie
- olej z wiesiołka z twarogiem - 2 łyżki
- kolagen mi się skończył, co już pisałem, nie wiem czy jest sens zamawiać nowy
i chyba tyle...
Przy następnych seriach jak nie daję rady to się opuszczam na drążku, założenia są takie, żeby robić 4 serie po 12 powtórzeń, ile dam radę to się podciągam, a potem opuszczam. Hmm, może by zwiększyć ilość serii?
Jeszcze mam rozkminę odnośnie częstotliwości treningów otóż Tomakin pisał, żebym dał odpocząć mięśniom dłużej. Rzecz w tym, że trenując dany mięsień co drugi dzień będzie to w skali roku dawało większy przyrost niż co 3 (tak podpowiada logika). Jednakże zdarzyło się, że miałem przerwę z 3 czy tam 4 dni w wyciskaniu i pierwsze 2 serie dawałem radę zrobić po 12 powtórzeń, potem było około 9-11, jednakże dało mi to do myślenia... Tyle, że z badań wynika, że więcej serii = większy przyrost. Rzecz w tym, ze po odpoczynku solidnym byłem zdecydowanie silniejszy niż trenując co 2gi dzien.
Aha robię to w kolejności - wyciskanie na klatę -> drążek -> przysiad ze sztangą. Tu mnie niepokoi jedna rzecz otóż w lewej nodze czuje jakieś nycie, rozgrzewkę i rozciąganie zrobiłem solidną, może jakiś błąd techniczny, trochę to nyje, nawet ciężko ocenić czy boli. Tylko czy nie szukam wymówki by nie trenować? Nie chce sobie popuszczać za bardzo.
Co do supli to codziennie:
- cysteina 1,2~ grama
- cynk 3 x dziennie 15 mg jonów.
- MSM, które właśnie mi się skończyło, 3 gramy dziennie rano
- glicyna 3 gramy dziennie przed snem
- kreatyna 3 gramy dziennie
- olej z wiesiołka z twarogiem - 2 łyżki
- kolagen mi się skończył, co już pisałem, nie wiem czy jest sens zamawiać nowy
i chyba tyle...



