07-03-2025, 02:34 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2025, 02:34 AM przez tomakin.)
...nie no, jest lepiej, wyraźnie lepiej. Coś na plus się zmieniło i to przez ostatnie kilkanaście godzin. Jedyne rzeczy, które ostatnio się pojawiły, to
- dużo cysteiny
- oleje, ogórecznik i sezamowy
- dużo słonecznika, który zwiera kwasy LA i oleinowy, ostatnio nie miałem tego w diecie za bardzo.
Były też witaminy C i E, ale czasowo to było: czuję się średnio, biorę C i E, czuję się fatalnie, a potem dopiero, po jednej dobie, jest duża poprawa. Podobnie magnez, po rozpoczęciu jego brania było raczej gorzej niż lepiej.
A w ogóle jak ktoś jeszcze nie czytał, polecam komiks preacher. Wyczepisty.
- dużo cysteiny
- oleje, ogórecznik i sezamowy
- dużo słonecznika, który zwiera kwasy LA i oleinowy, ostatnio nie miałem tego w diecie za bardzo.
Były też witaminy C i E, ale czasowo to było: czuję się średnio, biorę C i E, czuję się fatalnie, a potem dopiero, po jednej dobie, jest duża poprawa. Podobnie magnez, po rozpoczęciu jego brania było raczej gorzej niż lepiej.
A w ogóle jak ktoś jeszcze nie czytał, polecam komiks preacher. Wyczepisty.



