06-29-2025, 08:25 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-29-2025, 08:45 AM przez tomakin.)
O, normalne źrenice w lustrze. Czyli normalny poziom noradrenaliny / normalna aktywność współczulnego układu nerwowego. Bardzo duża różnica w porównaniu do tego, co widzę zazwyczaj, chyba nigdy nie były aż tak małe, zawsze miałem mocno powiększone. No i ta super reakcja na jazdę autobusem kilka dni temu, a raczej super brak reakcji. Hmm... efekt piracetamu, który jednak nieregularnie biorę, bo dalej nie znalazłem czasu, żeby iść po receptę? Ostatnio chyba 3 dni temu. Męczennica, którą wypiłem jakoś z godzinę temu? Forskolina, która potrafi ludziom całkowicie wyłączyć stany lękowe? Bo raczej nie miedź, którą brałem 2 dni temu. No, coś się zmieniło na plus, nie wiem tylko, czy to kwestia ostatnich dni, czy ostatnich tygodni, czy podejrzewać jakieś tabletki, które ostatnio brałem, czy np regularne picie męczennicy? Bo to po niej zacząłem lepiej spać.
Ten rozmiar źrenic to o tyle dobry wskaźnik, że jest dość obiektywny, to już nie "jak się czuję", tylko coś, co można po prostu zmierzyć. Będę musiał się temu przyjrzeć, czy po męczennicy tak się robi, czy po czymś innym, czy może to jakaś jednorazowa losowa akcja, nie wynikająca z niczego konkretnego. Nie zwracam na to specjalnie uwagi, w sensie nie obserwuję codziennie źrenic czy są duże czy małe, ale to się rzuca no... w oczy. Na pewno kilka dni temu były powiększone, na pewno były powiększone przez ostatnie miesiące. Czyli nawet jeśli to męczennica, to działa przez parę godzin po wypiciu tylko.
ALE - jeśli tak działa, to super, będzie można ją pić przed jazdą autobusem i mózg zacznie te podróże kojarzyć z relaksem i brakiem nerwowości.
Ten rozmiar źrenic to o tyle dobry wskaźnik, że jest dość obiektywny, to już nie "jak się czuję", tylko coś, co można po prostu zmierzyć. Będę musiał się temu przyjrzeć, czy po męczennicy tak się robi, czy po czymś innym, czy może to jakaś jednorazowa losowa akcja, nie wynikająca z niczego konkretnego. Nie zwracam na to specjalnie uwagi, w sensie nie obserwuję codziennie źrenic czy są duże czy małe, ale to się rzuca no... w oczy. Na pewno kilka dni temu były powiększone, na pewno były powiększone przez ostatnie miesiące. Czyli nawet jeśli to męczennica, to działa przez parę godzin po wypiciu tylko.
ALE - jeśli tak działa, to super, będzie można ją pić przed jazdą autobusem i mózg zacznie te podróże kojarzyć z relaksem i brakiem nerwowości.



