Zdaje się, że rosną. Ciężko dokładnie określić, bo cały czas zmienia się wielkość skórek i raz więcej odkrywają, raz mniej. Ale wolę zaznaczyć, że jeśli proces wzrostu się zaczął, to na pewno zanim mógł zadziałać olej z wiesiołka.
Czyli w kręgu podejrzanych byłaby raczej jedna z tych rzeczy
- żelazo
- magnez+selen
- biotyna
- cynk
(edit - jeszcze jest opcja krzemu, z pokrzyw które jadłem)
bądź ich mieszanka. Jeśli upewnię się, że rosną, pojawią się na lewej ręce, przejrzę jeszcze miesiąc czy dwa wstecz od tego wpisu.
Co do supli krzemu, dużo wskazuje na to, że najskuteczniejszym suplementem może być... piwo
https://www.researchgate.net/publication...volunteers
Czyli można zacząć pić bezalkoholowe, bo alkoholu jakoś nie lubię, już mniejsza z tym czy zdrowy czy nie. Albo kupić kwas ortokrzemowy.
Poziewnik jest śmiesznie tani, ale nie ma żadnej gwarancji, że cokolwiek tego krzemu zawiera albo że jest przyswajalny. Miałem plan pić skrzyp, tylko trochę mi namieszało to badanie w którym wyszło, że prawie nie ma przyswajalności.
Czyli w kręgu podejrzanych byłaby raczej jedna z tych rzeczy
- żelazo
- magnez+selen
- biotyna
- cynk
(edit - jeszcze jest opcja krzemu, z pokrzyw które jadłem)
bądź ich mieszanka. Jeśli upewnię się, że rosną, pojawią się na lewej ręce, przejrzę jeszcze miesiąc czy dwa wstecz od tego wpisu.
Co do supli krzemu, dużo wskazuje na to, że najskuteczniejszym suplementem może być... piwo
https://www.researchgate.net/publication...volunteers
Czyli można zacząć pić bezalkoholowe, bo alkoholu jakoś nie lubię, już mniejsza z tym czy zdrowy czy nie. Albo kupić kwas ortokrzemowy.
Poziewnik jest śmiesznie tani, ale nie ma żadnej gwarancji, że cokolwiek tego krzemu zawiera albo że jest przyswajalny. Miałem plan pić skrzyp, tylko trochę mi namieszało to badanie w którym wyszło, że prawie nie ma przyswajalności.



