06-19-2025, 11:37 PM
Fajnie się po lesie chodziło po treningu z tymi obciążeniami, jakoś tak... lżej, po równej drodze prawie jak z górki, a pod górkę jak po równym. Co kilka dni będę w nich wychodził i robił też krótkie przebieżki, nie bardzo intensywne, bo to jednak może stawy zjechać.
Tak kminię, czy poprawa stanu skóry głowy jest na pewno dowodem na to, że mi brakuje cynku. Bywa i tak, że to jego nadmiar może coś w organizmie przestawiać, więc nawet nie mając niedoboru, poczuje się efekty. Ale to czysto teoretyczna możliwość, w praktyce taki efekt niemal na pewno świadczy o tym, że mi tego mocno brakuje.
Czyli schować gdzieś głęboko lęk przed wypłukaniem miedzi i lecieć z cynkiem, do oporu.
Tak kminię, czy poprawa stanu skóry głowy jest na pewno dowodem na to, że mi brakuje cynku. Bywa i tak, że to jego nadmiar może coś w organizmie przestawiać, więc nawet nie mając niedoboru, poczuje się efekty. Ale to czysto teoretyczna możliwość, w praktyce taki efekt niemal na pewno świadczy o tym, że mi tego mocno brakuje.
Czyli schować gdzieś głęboko lęk przed wypłukaniem miedzi i lecieć z cynkiem, do oporu.



