06-18-2025, 10:29 PM
Podróż z piracetamem, nie było niestety tak idealnie, jak miałem nadzieję, że będzie, jakieś lekkie lęki były podczas czekania na przystanku. Ale lekkie. Największy problem to strach przez tym, że zemdleję albo zasłabnę, co faktycznie wiąże się z osłabieniem, o którym nie raz pisałem - ale nigdy nie było ono na tyle mocne, bym faktycznie zemdlał. Zdarzało się jednak, że miałem mocne problemy z kojarzeniem i ogarnianiem otoczenia.
Zrobiłem sobie spacer w obciążeniach na kostki, fajne to. Nawet dało radę chwilę pobiegać. Podejrzewam, że to może mi wyprostować chód, który mam pewnie dość skrzywiony przez różne maniery ruchowe. Zobaczymy, czy będą zakwasy na tych mięśniach, które mam słabsze i które mogą wpływać na stabilizację nogi.
Zrobiłem sobie spacer w obciążeniach na kostki, fajne to. Nawet dało radę chwilę pobiegać. Podejrzewam, że to może mi wyprostować chód, który mam pewnie dość skrzywiony przez różne maniery ruchowe. Zobaczymy, czy będą zakwasy na tych mięśniach, które mam słabsze i które mogą wpływać na stabilizację nogi.



