06-14-2025, 12:00 PM
(06-14-2025, 03:38 AM)yugon napisał(a): 1 kg tłuszczu to jest 7000 kalorii, a nie 14000, kolego. Po drugie 1 godzina spaceru o prędkości 5 km/h spala około 350 kalorii (to pewnie zależy ile ważysz dokładnie). Ja wprawdzie idę z prędkością 4km/h, ale ostatecznie i tak przenoszę ten ciężar z punktu A do punktu B, więc pewnie spalam podobnie, tylko po prostu wolniej. Jedyną wadą takiego czegoś jest to, że "tracę" te 6h dziennie, ale czy na pewno tracę? Co lepszego bym robił w domu? Oglądałbym pewnie to samo i tak samo tracił czas. A najważniejsze jest to, że pies ma ogromną radość z takiego spaceru też.
Nie ma czegoś takiego jak tycie z powietrza, musisz jeść coś bardzo kalorycznego, przyjrzyj się dokładnie wszystkiemu co jesz, czasami z pozoru niewinne rzeczy mają dużo kalorii. Jakbyś tył z powietrza rzeczywiście to byłbyś fenomenem na skalę światową, to lepsze niż perpetum mobile by było. Ja wiem bardzo dokładnie dlaczego ważę 87 kg i to było moim celem być tak trochę wypasionym co pisałem od początku - jak trafię do pierdla to lepiej tam mieć te 20 kg nawet tłuszczu więcej niż nie mieć. Jednak tam nie trafiłem i teraz pozostaje spalić. DOKŁADNIE wiem co robiłem nie tak, co jadłem źle, że dobiłem do takiej wagi. Szczerze mówiąc nawet nie wyrobiłeś wątpliwości odnośnie mojego sposobu bo już to testowałem x razy i zawsze działało. Masz złe informację i tyle
Z tym tyciem z powietrza, to oczywiście był żart i przenośnia. Notuję od wielu lat każdą rzecz którą zjadam w cronometrze, więc dokładnie wiem ile jem kalorii :-). Chodzi mi o to, że z wiekiem przemiana materii jest trochę gorsza i to co spalałem kiedyś szybciej, teraz jest po prostu wolniejsze. Ja utrzymuję swoją wagę od urodzenia, zawsze pilnuję aby nie wyglądać jak pączek ponieważ uważam, że to oznaka słabości.
Co do tych 7000 kalorii to różnie badania pokazują, czasem pisze, że to 1kg utraty wagi, ale uwzględnia to wodę i inne rzeczy, a samego tłuszczu ubywa "tylko" pół kilo.
Ale tutaj nie ma się o co kłócić.
Ja mówię Ci z mojego ponad 40 letniego doświadczenia w trenowaniu, wiem jak ciało reaguje i ile spala tłuszczu itd.
Nie mówię, że 6 godzin spaceru, to źle. Ja akurat mam inne podejście do tego, ponieważ wolę odwalić 2 godzinny tradingu, a potem poświęcić czas na coś konkretniejszego niż słuchanie audiobooków (sam słucham podczas biegania).
Ale każdy człowiek jest inny i lubi to co lubi.
Skoro testowałeś to x razy i zawsze działało, to życzę powodzenia :-) tylko coś jest nie tak, skoro wracasz do bycia pączkiem. 20kg dodatkowego tłuszczu w żadnym przypadku nie jest dobre, jest szkodliwe jak huj i tyle. Ale tu znowu trzeba przeanalizować to pod kątem podejścia do życia.
Mam wielu kumpli, którzy zarzekali mi się, że trochę nadwagi nikomu nie zaszkodzi :-) Teraz mówią mi coś zupełnie innego.
Chodzi o to, że oprócz szkodliwych aspektów zdrowotnych dochodzi też niska samoocena, ponieważ każdy twierdzi, że na niego to nie działa, ale potem znowu przyznają się, że nie mogą patrzeć na siebie w lustrze.
Sumując, to Twoje życie - ja nie chcę się wpierdalać, tylko chciałem Ci pokazać Ci jak ja to widzę z punktu osoby, która trenuje od 13 roku życia i trochę wie o tym.




