06-10-2025, 05:53 PM
(06-09-2025, 09:37 PM)yugon napisał(a): I nikt nie chce zgarnąć łatwych 100k zł za udowodnienie swojej metody?
Nie wierzę, że to takie proste. Na zasadzie, że w programie wyliczysz sobie fibo czy co tam i klepiesz na tym forse. Byłyby już programy, które zawsze wygrywają, ale jakoś największe umysły świata nie potrafią tego zrobić...
Nie mówię o fibbo, bo to bzdury, jak nie zadziała .50, to zadziała .68 itd. Bzdury. To może być dobre do wyznaczania strefy wejścia na danej strategi, jako potwierdzenia, że masz lepsze wejście niż przy 0.5.
Chodzi mi o proste strategie ICM, czyli granie na OB i FVG. Mój kumpel, który czesze tysiące gra na dywerkach cenowych popartych ICM plus pivoty i wolumen.
Inny gra na Ichimoku plus hedgowanie. Nie stosuje jakby SL, tylko po prostu hedguje wszystko co mu nie wyjdzie, a że ma system, to opanował hedgowanie idealnie. Ja np. nie lubiłem nigdy hedgowania, ale powoli się czasem do niego przekonuję, tylko, że na fundowanych kontach hedgowanie jest zabronione. Zresztą jak grasz na prawdziwym rynku nie da się otworzyć jednocześnie longa i shorta, więc hedgowanie odpada, chyba, że grasz na pełnym kontrakcie a hedgujesz 10 x mikro.
Znam szaleńców co grają na elliota i motyle, ale z moich znajomych większość robi kasę na najprostszych OB.
Ostatnio modne stało się bookmap, ale nie chce mi się w to wchodzić nawet.
Jeden znajomy też śmiga bardzo ładnie na footprincie. To wszystko to zwykłe techniczne podejście do rynku, zero pakowania się w globalne podejście. Czysta technika.
Czytałem kilka książek o tradingu i w większości faktycznie nabijają się z analizy technicznej, ale niektóre nabijają się z globalnych. Ogólnie trading to sport dla szaleńców :-)



