06-09-2025, 04:00 AM
Ktoś mi odpisał właśnie - po zwiększeniu B12 z 1000 do 2000 mcg i kwasu foliowego z 200 do prawie 700, obłączki zaczęły się powiększać.
To już któryś taki przypadek. Na pewno jest tu związek, ale jaki dokładnie, co precyzyjnie się stało? Czy może to jakiś współgrać z innymi rzeczami? W 2010 i w 2020 nie brałem chyba ani b12, ani kwasu foliowego, tzn wróć, w 2010 na pewno brałem dibencozide, aktywną formę B12. No ale ja B12 brałem bardzo często, uważnie obserwując, czy wpłynie na obłączki. Nie wpłynęło.
Czyli co? Jakiś proces w organizmie, który wymaga B12 / kwasu foliowego, ale który nie jest wprost zależny od ich niedoboru? Na to by wyglądało, ale ich jest od cholery, począwszy od prostego podziału komórek, poprzez produkcję hormonów, na włączaniu i wyłączaniu aktywnych genów kończąc.
O, właśnie, kreatyna, ona jest produkowana przy udziale metylacji, "pochłaniając" lwią część zasobów kwasu foliowego i B12. Jak już biorę B12 i kwas foliowy, to powinienem też brać właśnie ją.
I witaminy C i E. Bo te dwie rzeczy najczęściej się przewijają w opisach powrotu obłączków - B12 z kwasem foliowym oraz końskie dawki przeciwutleniaczy.
A poza tym u mnie bez zmian, ta jedna noc co pisałem była zła, poza tym nie ma bezsenności. Cały czas, od chyba już miesięcy już mam wrażenie wyostrzenia wzroku, dostrzegania większej ilości szczegółów, jakby większe wysycenie barwami. Tak to wygląda, jakbym coś tam w mózgu naprawił. No... poprawił.
To już któryś taki przypadek. Na pewno jest tu związek, ale jaki dokładnie, co precyzyjnie się stało? Czy może to jakiś współgrać z innymi rzeczami? W 2010 i w 2020 nie brałem chyba ani b12, ani kwasu foliowego, tzn wróć, w 2010 na pewno brałem dibencozide, aktywną formę B12. No ale ja B12 brałem bardzo często, uważnie obserwując, czy wpłynie na obłączki. Nie wpłynęło.
Czyli co? Jakiś proces w organizmie, który wymaga B12 / kwasu foliowego, ale który nie jest wprost zależny od ich niedoboru? Na to by wyglądało, ale ich jest od cholery, począwszy od prostego podziału komórek, poprzez produkcję hormonów, na włączaniu i wyłączaniu aktywnych genów kończąc.
O, właśnie, kreatyna, ona jest produkowana przy udziale metylacji, "pochłaniając" lwią część zasobów kwasu foliowego i B12. Jak już biorę B12 i kwas foliowy, to powinienem też brać właśnie ją.
I witaminy C i E. Bo te dwie rzeczy najczęściej się przewijają w opisach powrotu obłączków - B12 z kwasem foliowym oraz końskie dawki przeciwutleniaczy.
A poza tym u mnie bez zmian, ta jedna noc co pisałem była zła, poza tym nie ma bezsenności. Cały czas, od chyba już miesięcy już mam wrażenie wyostrzenia wzroku, dostrzegania większej ilości szczegółów, jakby większe wysycenie barwami. Tak to wygląda, jakbym coś tam w mózgu naprawił. No... poprawił.



