06-07-2025, 07:14 PM
(06-07-2025, 02:09 PM)Nawaphon napisał(a): Może pamiętacie, że pisałem jakiś czas temu, że zainwestowałem część oszczędności w ETF-y (głównie, też parę indywidualnych akcji).
Mogę dzisiaj powiedzieć, że zdałem pierwszy egzamin jako niedoświadczony inwestor. Kiedy Trump zaczął szaleć z taryfami, wartość portfela poleciała na łeb na szyję... ale nie dałem się poddać panice i dokupiłem zamiast sprzedawać.
Dzisiaj po raz pierwszy od czasu "Dnia wyzwolenia" - czy jak to tam Trump nazwał - jestem "nad wodą". Niewiele, bo niewiele - ale zawsze.
No to gratulacje, ale... ja uważałbym mimo wszystko. Może się mylę, ale tak naprawdę jeszcze nie było porządnego jebnięcia w dół i porządnego kryzysu po Covidzie. Kiedy zacząłem interesować się tradingiem, to już kilka lat temu mówiono, że po Covidzie rynek będzie miał ogromne spadki. Być może to było tylko gadanie, ale większość fachowców o tym mówiła.
Porządne, ale to naprawdę porządne jebnięcie, największy kryzys na świecie itd.
Ja kilka miesięcy temu wybrałem trochę kasy z funduszu inwestycyjnego. Po kilku dniach się wszystko trochę sypnęło. Obecnie czekam na wyjście na zero i wyciągnę resztę kasy, ale to tylko i wyłącznie mój plan. Mogę się mylić. Technicznie patrząc na wykres długoterminowy nie widzę wzrostów, ale mogę się mylić, więc nie sugeruj się mną.
Osobiście wolę mieć kasę w kieszeni i czekać na potwierdzenie, że kryzysu nie będzie i może wtedy wejść w rynek z trochę gorszego poziomu, ale na plusie, niż doczekać się dużych spadków i czekać dopóki nie wyjdziemy na zero.
Ja będę miał kasę na dokupienie w razie spadków i wtedy spokojnie czekał na wzrosty.
Jeżeli Ci się nie spieszy to dokupowanie ZAWSZE wyjdzie Ci na plus w końcu, więc to tylko kwestia przeczekania kryzysu, o ile takowy będzie.
Może to całe paplanie o kryzysie się nie sprawdzi i jednak udało się miękko wylądować, czas to wszystko pokaże.



