06-07-2025, 02:09 PM
Może pamiętacie, że pisałem jakiś czas temu, że zainwestowałem część oszczędności w ETF-y (głównie, też parę indywidualnych akcji).
Mogę dzisiaj powiedzieć, że zdałem pierwszy egzamin jako niedoświadczony inwestor. Kiedy Trump zaczął szaleć z taryfami, wartość portfela poleciała na łeb na szyję... ale nie dałem się poddać panice i dokupiłem zamiast sprzedawać.
Dzisiaj po raz pierwszy od czasu "Dnia wyzwolenia" - czy jak to tam Trump nazwał - jestem "nad wodą". Niewiele, bo niewiele - ale zawsze.
Mogę dzisiaj powiedzieć, że zdałem pierwszy egzamin jako niedoświadczony inwestor. Kiedy Trump zaczął szaleć z taryfami, wartość portfela poleciała na łeb na szyję... ale nie dałem się poddać panice i dokupiłem zamiast sprzedawać.
Dzisiaj po raz pierwszy od czasu "Dnia wyzwolenia" - czy jak to tam Trump nazwał - jestem "nad wodą". Niewiele, bo niewiele - ale zawsze.



